27-letni piosenkarz znany był dotychczas z oraz umiłowania przesadnie wyrazistego makijażu. Od gali American Music Awards zapewne będzie się o nim mówić "ten, który >prawie< uprawiał seks na scenie przed milionami widzów".
Szanse na to są spore, ponieważ jak oświadczyli przedstawiciele telewizji ABC, która transmitowała niedzielne rozdanie 37. edycji American Music Awards, do stacji napłynęło już niemal od rozwścieczonych i zniesmaczonych piosenkarzem telewidzów. "Naprawdę nie spodziewaliśmy się podobnego zachowania!" - mówi stacja ABC.
Faktycznie, Adam Lambert nie zachowywał się tamtego wieczoru jak grzeczny chłopiec. Nie tylko z z obecną na scenie tancerką , ale też (czyżby inspiracji dostarczył mu lesbisjki całus Madonny i Britney Spears podczas MTV Video Music Awards w 2003 roku?), kocząc występ . "Nie chciałem w ten sposób powiedzieć publiczności >Odp*****cie się!< Chciałem zamanifestować swoją artystyczną wolność" - przekonywał Lambert.
Ponad 14 milionów Amerykanów, którzy w niedzielny wieczór zasiedli przed telewizorami, nie zobaczyło jednak najbardziej śmiałej figury, jakiej dopuścił się wokalista. Narastający poziom adrenaliny tak mu uderzył do głowy, że zaczął . Ten moment stacja ABC wycięła.
Wszystko to wygląda na , bowiem dzień po gali piosenkarz wydał debiutancki album "For Your Entertainment". Uwagę skupił na sobie, jak widać całkiem udanie, choć jego wybryki mogą sporo kosztować... stację, która seksualny występ emitowała.
Sprawą najprawdopodobniej zajmie się Federalna Komisja Łączności (Federal Communications Commission, FCC), która zadecyduje o nałożeniu ewentualnej kary pieniężnej. To ona w 2004 roku ukarała stację CBS za transmisję finału Super Bowl. 90 milionom telewidzów, które go wówczas oglądało, dane było wówczas zobaczyć nagą pierś Janet Jackson śpiewającej w duecie z Justinem Timberlakiem. Za świecenie nagą piersią siostry króla popu CBS zapłaciła ponad pół miliona dolarów grzywny.