Dziennik Gazeta Prawana logo

Nergal: Teraz Behemoth brzmi światowo

7 sierpnia 2009, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Najlepszy polski produkt eksportowy, zespół Behemoth, wraca z nową płytą "Evangelion". O planach podboju świata i list przebojów Billboardu, fascynacji młodopolską poezją i kłopotach z brukowcami DZIENNIKOWI opowiedział lider grupy, Adam Darski, Nergal.

Czujemy rosnące ciśnienie i towarzyszącą temu ekscytację. Premiera płyty już za kilka dni, a zainteresowanie jest ogromne. Odbiór nowego numeru „Ov Fire and the Void” na naszych amerykańskich koncertach pozwala przypuszczać, że materiał się spodoba. Płyty jeszcze nie ma na rynku, a ludzie już śpiewają tekst i doskonale rozpoznają ten utwór. To na pewno dobry sygnał. Zobaczymy, co dalej...

Mimo stosunkowo krótkiego, bo zaledwie trzydziestominutowego programu, jaki gramy podczas tych letnich koncertów, codziennie rozmawiamy z mediami, bierzemy udział w spotkaniach z fanami, jesteśmy skoncentrowani przede wszystkim na promocji płyty. Traktujemy tę trasę jako doskonały marketing i promocję, ale też formę rozgrzewki przed konkretnym tournee, które czeka nas tej jesieni. Po powrocie gramy jeden koncert w Izraelu, następnie seria w kraju, a chwilę potem ponadmiesięczna runda po Europie. Stworzyliśmy wspaniały fundament pod wydanie „Evangelion”, a teraz czekamy na efekty tej pracy.

p

Współpraca z nimi przebiegała doskonale. Bergstrand współprodukował nasze dwa poprzednie krążki, tym razem zajął się jedynie produkcją perkusji. Colin Richardson jest legendą w swoim fachu. Robił płyty Slipknot czy Machine Head. Jego zasługi dla muzyki metalowej uczyniły z niego postać numer jeden w swojej dziedzinie. Dzięki tej współpracy osiągnęliśmy naprawdę wysoki poziom produkcyjny i jakościowy. Nigdy wcześniej Behemoth nie brzmiał tak światowo.

Decyzja o tym, czy trafimy na „Billboard” lub czy utwory staną się przebojami należy do fanów, a nie do nas. To oni kupują płyty, to oni decydują, który utwór staje się klasykiem, a który zostaje zapomniany. Mamy świadomość tego, że „Evangelion” to produkt bardzo wysokiej jakości. Osobiście wierzę w sukces artystyczny i komercyjny naszej nowej płyty.

„Evangelion” na nowo zdefiniował to, kim jesteśmy jako zespół. Sporo kosztowało mnie skomponowanie całego materiału i ogarniecie tego projektu. Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie wejścia do studia za rok czy nawet dwa lata, dlatego zbyt wcześnie, by mówić o jakichkolwiek planach. Czuję, że ten album będzie wymagał kilkuletniej, zmasowanej promocji i zdecydowanie większego nakładu sił niż dotychczasowe przedsięwzięcia. Mamy świadomość potencjału „Evangelion” i zamierzamy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ten album trwale zaznaczył naszą obecność na światowej scenie muzycznej. Co do udziału Maleńczuka, to mam tylko i wyłącznie pozytywne wspomnienia. Kiedy zaproponowaliśmy mu udział w tym utworze, jego reakcja była natychmiastowa i pozytywna oczywiście. Jego głos nadal „Lucyferowi” wyjątkowego, mistycznego charakteru. Osobiście uwielbiam ten numer.

Na kilka miesięcy przed wejściem do studia postanowiłem odświeżyć swoją pamięć o Micińskim, bez jakiegoś konkretnego celu czy zamiaru. Kupiłem przez internet kilka tomów jego poezji i kiedy otworzyłem jeden z nich, od razu zwróciłem uwagę na jeden tylko wers: „...i podążały za nimi mroczne hordy Nergala, boga piekieł”. Odczytałem to jako znak (śmiech). Myślałem o tym intensywnie przez kilka kolejnych dni, a w głowie kiełkował pomysł użycia któregoś z wierszy tego poety. Chwilę później Krzysztof Azarewicz, który jest odpowiedzialny za część naszych tekstów, podesłał mi słowa do „Lucyfera”. Wiedziałem, że to jest to. Na dwa tygodnie przed wejściem do studia, w bardzo spontaniczny sposób powstała muzyka do tego utworu. Zbudowanie podstawowej struktury zajęło nam może kilka godzin. Później z klasycznego 4-, 5-minutowego kawałka rozrósł się do ośmiu minut! To prawdziwy epicki potwór.

Nie zależy mi na niczym innym, jak tylko na zaspokajaniu własnej artystycznej ambicji. Naszym celem nie jest próba spodobania się słuchaczom. Chcemy w jak najbardziej szczery sposób urzeczywistnić nasza wizję, używając do tego dowolnych narzędzi. W tym przypadku było to sięgnięcie do młodopolskiej poezji.

Dużo czytałem przed i podczas pracy nad płytą. Do napisania otwierającego ją utworu „Daimonos” zainspirowały mnie „Narodziny Tragedii” Nietzschego, jego pierwsza filozoficzna rozprawa. Nad większością utworów unosił się też duch Dionizosa, ekstatycznego boga chaosu... To spowodowało, że w utworach sięgnęliśmy do spuścizny helleńskiej. To właśnie Grecja jest kolebką prawdziwej europejskiej kultury. Odnoszenie się do kultury starożytnej Grecji czy przedchrześcijańskiego Rzymu jest dla mnie odruchem bardzo naturalnym. Są one bowiem doskonałym, bardzo bogatym źródłem wiedzy o człowieku.

Laicyzacja Europy jest procesem już trwającym i nieodwracalnym, jednak potrzeba walki z zacietrzewieniem i zabobonem jest w naszej twórczości podyktowana wyłącznie potrzebą, a nie koniunkturą. Zawsze otwarcie mówię o swoim negatywnym stanowisku wobec wszelkich form zinstytucjonalizowanej religii. Religia jako taka jest współczesną formą niewolnictwa, feudalizmu, zależności od jakiejś siły wyższej. Ja jednak nie rozumiem ludzkiej potrzeby podporządkowania się czemukolwiek lub komukolwiek. Uważam, że inteligencja i potencjał czynią z nas stworzenia zdolne do kreowania własnego życia w taki sposób, jaki nam się tylko podoba. Nie wierzę zatem w uniwersalne systemy wartości, święte księgi i proroków. Wierzę natomiast w zdrowy rozsądek, wolną wolę i autonomię jednostki.

„CKM” zrobił ze mną wywiad już parę lat temu, zanim zainteresowały się mną brukowce. Sytuacje, o których mówisz, owszem, bywają strasznie frustrujące, ale jest to cena, którą płacę za bycie z osobą, z którą pragnę spędzać czas. Rzeczywiście, luksusem jest każda chwila, której nie towarzyszy natręt z aparatem, ale cóż mogę zrobić? Wszedłem w nową relację z pełną świadomością jej konsekwencji... Nie miałem jednak pojęcia, że siła rażenia tego typu mediów jest tak ogromna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj