Dziennik Gazeta Prawana logo

Phil Collins "Still Not Dead". I dlatego właśnie warto go w Warszawie zobaczyć

25 czerwca 2019, 19:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Phil Collins
Phil Collins/AKPA
W środę, 26 czerwca na PGE Narodowym pojawi się Phil Collins. Był czas, kiedy wszyscy mieliśmy go dość, ale jeśli ktoś może, to na trasie "Still Not Dead Yet Live" warto go zobaczyć. Są jeszcze bilety!

Na końcu tego tekstu będą spoilery, dlatego nie patrzcie na to, co pojawi się po nagraniu „” z Live Aid. Choć z drugiej strony – jeśli muzyk rusza w trasę koncertową, która z założenia ma pomóc mu w zasileniu kieszeni to wiemy, czego można się spodziewać: przebojów.

Ciężko sobie wyobrazić dekadę lat osiemdziesiątych bez Collinsa. Wychodził z lodówki, pojawiał się nawet w PRL-owskiej TVP, a że muzykę i teksty miał dla władzy nieprzeszkadzające, gościł i w radiu prezentowany przez Trójkę i Jedynkę, był na plakatach w tych pismach, które taką ofertę dla czytelników starały się zapewnić.

Lata osiemdziesiąte w solowej karierze Collinsa można otworzyć i zamknąć klasykami: „” i „”. Przerabiane na tysiące sposobów, pokazywane w filmach, parodiowane (na równi oczywiście z innymi hitami dekady) zapewniły Philowi miejsce na stałe nie tylko w gronie największych w rocku – to miał już od dawna zapewnione dzięki grze w zespole Genesis. Żeglując w stronę muzyki pop na długie lata odmienił też brzmienie swej pierwotnej formacji – za co ma tylu samo wrogów, co fanów.

Pełna zgoda co do tego, że występ w Warszawie w ramach trasy koncertowej zatytułowanej z charakterystycznym dla Collinsa przekąsem „” jest bezczelnym, pełnym wyrachowania odcinaniem kuponów od swej bogatej kariery. Z drugiej strony – relacje, które płyną ze świata pokazują, że kasa, którą trzeba wydać na bilety (w PL ceny zaczynały się od 155 złotych, ostatnie bilety są jeszcze w sprzedaży), to dobrze zainwestowana – z punktu widzenia fana – gotówka. Profesjonalna produkcja, przeboje. No i ten głos.

SPOILER:
Możecie być niemal stuprocentowo pewni, że w Warszawie usłyszycie „Against All Odds”, „Another Day In Paradise”, „In The Air Tonight”. Możecie być pewni, że produkcja was zaskoczy. Nie zdziwcie się tylko, jak zobaczycie Phila. To już starszy i schorowany człowiek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj