Dziennik Gazeta Prawana logo

The Rolling Stones pod specjalnym nadzorem. Nie żyje jeden z członków ich ekipy

18 lutego 2016, 00:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
The Rolling Stones
The Rolling Stones/PAP/EPA
Argentyński gang zabił jednego z ludzi pracujących dla Stonesów, a sami muzycy potrzebowali specjalnej ochrony policji.

Członkowie legendarnej formacji są właśnie w trasie koncertowej "Ole" po Ameryce Południowej. Ma ona dość dramatyczny przebieg, bowiem The Rolling Stones weszli w konflikt z przedstawicielami miejscowej mafii. Wdarli się oni po koncercie Stonesów w Buenos Aires na stadion, gdzie wcześniej wystąpiła ekipa Jaggera, a w wyniku strzelaniny zginął jeden z jej członków. Gang próbował przejąć ciężarówkę, w której znajdował się utarg ze sprzedaży napojów w trakcie show Brytyjczyków.

Występy zespołu nie zostały odwołane, ale wprowadzono zaostrzoną formę ochrony The Rolling Stones podczas ich trasy w Ameryce Południowej. Członkowie grupy będą odtąd przemieszczać się osobno i z towarzyszeniem uzbrojonych ochroniarzy. Zaś pod hotelami, w których będą nocować, mają stać uzbrojeni w ostrą amunicję strażnicy. Trasę "Ole" zakończą dwa koncerty w Meksyku – 14 i 17 marca 2016 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj