Dziennik Gazeta Prawana logo

Balthazar, Zach z Beirut - na co warto czekać, czyli nietypowy muzyczny przegląd tygodnia

4 stycznia 2019, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Balthazar
Balthazar/Shutterstock
Niektórzy przebierają nogami na myśl o nowej płycie samozwańczego króla, boga i najlepszego artysty świata, Kanye Westa (podobno premiera w sierpniu 2019). Inni na nowe płyty The Cure, Madonny, Pearl Jam, Rammstein, Miley Cyrus, Rihanny, albo artystów z naszego podwórka, na przykład Voo Voo.

Sharon Van Etten, The Twilight Sad, Balthazar - ja czekam m.in. na ich płyty. Ukażą się w styczniu lub lutym i liczę, że artyści przyjadą z nimi do Polski. Tak, jak liczę na przyjazd Zacha Condona, który stoi za projektem Beirut. 2 lutego wydaje swój piąty album "Galipoli". Miałem okazję już go posłuchać i zapewniam, że jest na co czekać, szczególnie jak lubicie indie folk. Choć ograniczanie Beirut do jakiegokolwiek gatunku jest wielkim uproszczeniem.

"Galipoli" to bardzo włoska płyta Zacha. Przede wszystkim dlatego, że ton nadały jej stare klawisze włoskiej firmy Farfisa. Te same, które królowały na jego dwóch pierwszych płytach. Poza tym, część albumu Condon nagrał w studio w pięknym włoskim regionie Puglia. Zajadał się tam pizzą i nagrywał te swoje trudne do określenie, delikatnie się lejące, a jednak ożywcze melodie. Posłuchajcie tej próbki, no i zobaczcie jaki prosty i genialny patent na klip:

Beirut ogłosił już trasę koncertową promującą "Galipoli". Niestety jeszcze nie ma na niej Polski, ale liczę, że to się zmieni. I jeszcze ciekawostka. Autorką zdjęcia promocyjnego Zacha jest mieszkająca obecnie w Berlinie Polska fotografka Olga Baczyńska. Tutaj kilka przykładów jej naprawdę ciekawych zdjęć różnych alternatywnych gwiazd muzyki (m.in. Aurora, Kitty Solaris, Jamie Lidell), twórców filmowych, pisarzy: http://www.olgabphotography.com/

Czekam również na nową płytę projektu Balthazar "Fever" (premiera 25 stycznia). Maarten Devoldere, który wydał dwa znakomite krążki pod pseudonimem Warhaus oraz Jinte Deprez przyjadą z nią do Polski. 1 marca wystąpią w warszawskiej Proximie.


I jeszcze jedno oczekiwanie, które zakończy się wielką euforią 25 stycznia. Właśnie tego dnia GAD Records wyda płytę ze zbiorem nagrań Andrzeja Korzyńskiego do filmów realizowanych w NRD, "Orwo Years". Przypomnę, że Korzyński to autor muzyki do filmów Żuławskiego, bajek o przygodach Pana Kleksa, twórca Franka Kimono i genialny rozmówca, o czym przekonałem się osobiście. Oto dowód, KILKNIJCIE

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj