Dziennik Gazeta Prawana logo

Kękę sprzedaje już nową płytę, mimo że do premiery aż pięć miesięcy. Przeczytaj, dlaczego warto mu kibicować

20 kwietnia 2019, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fragment okładki płyty "Mr.Kękę"
Fragment okładki płyty "Mr.Kękę"/Media
Nie znasz Kękę? Nie szkodzi. Ale o tym, jak z sukcesami radzi sobie radomski raper w starciu z międzynarodowymi gigantami na bardzo trudnym polskim rynku płytowym, przeczytać warto.

Kękę, czyli radomski raper Piotr Siara,  to prawdziwy fenomen. jest niemal nieobecny w mediach mimo sprzedaży grubo ponad dwustu tysięcy swych płyt. Nowa, zatytułowana po prostu „”, trafi do sprzedaży we wrześniu. Album można zamówić już dziś, choć na stronie z zamówieniami jasno jest napisane, że wysyłka nastąpi dopiero 10 września.

Po co artyście taki ruch? Można założyć, że fani już dziś album zamawiają, płacąc za jedną płytę 45 złotych. W czasach, w których muzyka powszechnie jest dostępna za niewielką opłatą w serwisach streamingowych, taki ruch to jeden ze sposobów na to, by nagranie i produkcję płyty sfinansować. Artyści – nawet ci bardzo znani – jeśli wydają poza wielkimi firmami, często decydują się na zbiórkę środków także przez serwisy croudfoudingowe.

To ma ogromne przełożenie na polski rynek płytowy. Okazuje się bowiem, że niezależne wytwórnie (a do takich można, a nawet trzeba zaliczyć należące do Kękę label Takie Rzeczy) mogą skutecznie rywalizować na polskim rynku z wielkimi międzynarodowymi gigantami. Jeśli popatrzymy zaś na listę bestsellerowych polskich artystów, to tylko Dawid Podsiadło związany jest z tzw. majorsem.

Kękę można lubić, albo nie lubić, to oczywiście kwestia gustu. Za to, jak radzi sobie na trudnym rynku płytowym należy tylko i wyłącznie bić brawa.

Pierwsza, wydana w 2013 "" wydana została nakładem wytwórni Prosto, podobnie jak jej następczyni z 2015 roku "". Pierwsza znalazła ponad 30 tysięcy nabywców, druga pokryła się podwójną platyną i została kupiona przez ponad 60 tysięcy fanów. "" ukazały się w 2016 roku i sprzedały się znów w niezwykłym nakładzie - dziś jej sprzedaż dochodzi do 70 tysięcy sztuk, podobnie jak wydanej w 2018 roku płyty „”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj