„To nie jest hip-hop. Rozmowy” stały się jedną z najważniejszych pozycji księgarskich ostatnich lat na rynku wokółmuzycznym.. Tytuł jest niezwykle przewrotny – wytrąca maruderom z ręki argument podstawowy: to, o czym piszecie nie jest hip-hopem. Cytat, który stał się punktem wyjścia do przeprowadzenia wywiadów, daje też do myślenia – czy mamy tu do czynienia tylko i wyłącznie z przedstawieniem gwiazdy przez pryzmat rozmowy, czy być może z czymś więcej.

Nie będę ukrywał, że Taco Hemingway, Kękę czy Oscar z Pro8lemu, czy Ten Typ Mes to są głośne nazwiska. Nie będziemy udawać, że wyciągnęliśmy ich za uszy z podziemia głębokiego. Głośne nazwiska też się pojawiają, ale obok nich mamy mniej głośne. Pamiętam, jak mieliśmy prapremierę w Warszawie. Przyszło całkiem sporo osób. Jak zadałem pytanie, czy ktoś przed sięgnięciem po książkę znał nazwisko znał nazwisko Staszka Koźlika, dwie osoby podniosły ręce, z czego jedną była ta osoba, która u niego realizuje wokale…

Wywiady – na szczęście – są zdecydowanie czymś więcej niż tylko rozmową o muzyce. Oczywiście pytania o nią pojawić się muszą, ale najciekawsze są rozmowy o… życiu. Kękę opowiadający o tym, dlaczego zawsze otwierał się przed ludźmi, albo – w pierwszym tomie, Łona mówiący, że w Szczecinie rozczarowało go to, że nie ma dostępu do morza, robią książkom klimat i smak.

Z Jackiem Balińskim i Bartkiem Strowskim rozmawiamy nie tylko o pisaniu i wywiadach. Znalazło się tu miejsce na obserwacje i poglądy.

Trzeba zrozumieć, że fani hip-hopu, jak i ludzie tworzący tę kulturę, bardzo często są idealistami, którzy gorąco chcą bronić idei kultury, w której się zakochali. Dla mnie tytuł, który wymyślił Jacek z Groblem, był zabawnym odniesieniem do popkultury, który zaczął żyć swoim życiem. Ja podchodzę tak, że krytycy, artyści mogą określać co jest hip-hopem, a co nie, a ostatecznie i tak weryfikuje to publika kupując płyty, przychodząc na koncerty.

Duża część odpowiedzialności jest po stronie mediów. Mianowicie jeśli polska telewizja wyprodukowałaby taki talk-show na poziomie Saturday Night Live, to myślę, że raperzy nie mieli by wątpliwości, czy brać w nim udział. Przykład Żabsona, który wziął udział w jednym sezonie SNL, jaki był w Polsce.

Naszych podcastów szukajcie tu:

Zapraszamy też na stronę podcastów DGPTalk.