Z Pawłem Domagałą, aktorem i piosenkarzem, rozmawialiśmy nie tylko o roli w serialu „Żmijowisko”, wielkim sukcesie piosenki „Weź nie pytaj” i wspomnieniach z dzieciństwa w Radomiu, ale też o artystycznej wolności, którą daje mu muzyka i wyzwaniach, jakie wiążą się z prowadzeniem własnej wytwórni.

Reklama

W muzyce wychodzi Paweł Domagała i wszystko robię w swoim imieniu. Ja mam sytuację taką, że my to robimy za swoje pieniądze z Łukaszem Borowieckim, mamy swoją wytwórnię i za wszystko bierzemy odpowiedzialność. Nie stoi za nami żadna wielka wytwórnia, a pieniądze z płyty mamy z preorderów, które ludzie zamawiają. Więc jeśliby nam nie zaufali i nie zamówili, nie mielibyśmy z czego wydać płyty albo znów musielibyśmy brać na to kredyty. To jest takie połączenie ze słuchaczem i dla mnie to jest totalna magia. I w muzyce mówię to, co chcę, jak chcę i w sposób jaki chcę. A jednak w filmie czy serialu jestem tylko trybikiem w wielkiej machinie, na którą nie do końca mam wpływ.”

Oto zapis naszej rozmowy:

Naszych podcastów szukajcie tu:

Zapraszamy też na stronę podcastów DGPTalk.