Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór o festiwal w San Remo: z widownią czy bez

29 stycznia 2021, 11:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
San Remo
<p>San Remo</p>/nieznane
We Włoszech trwa spór o festiwal piosenki w San Remo, który ma odbyć się na początku marca. Do polemiki doszło, gdy minister kultury Dario Franceschini nie zgodził się na obecność widzów w festiwalowym teatrze. Wytłumaczył to przepisami z dekretu rządu.

Festiwal w dobie pandemii planowano zorganizować w nadzwyczajnych warunkach sanitarnych, wymuszających oryginalne rozwiązania. Pierwszym pomysłem było zakwaterowanie widzów na statku, gdzie byliby całkowicie odizolowani, testowani i autokarami przywożeni do teatru Ariston.

Następnie organizatorzy święta piosenki, transmitowanego przez telewizję RAI, postanowili starannie dobrać widzów, gotowych spędzić w teatrze pięć wieczorów. Miały to być wyłącznie pary mieszkające ze sobą, co należałoby potwierdzić w specjalnym oświadczeniu. Siadałyby w fotelach obok siebie, ale oddalonych od innych osób.

Poszukiwani figuranci

Dyrekcja 71. edycji festiwalu przystąpiła do poszukiwań chętnych, których wprost nazwano „. Pomysł ten wywołał protesty pracowników zamkniętych od listopada teatrów, oburzonych tym, że tylko ten jeden władze chcą otworzyć dla publiczności, by zorganizować festiwal.

Plany specjalnej rekrutacji widzów przekreślił na razie minister kultury Dario Franceschini, który oświadczył: „”. Wyraził nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.

Także minister zdrowia Roberto Speranza przypomniał, że na mocy obowiązujących przepisów możliwa jest organizacja spektakli i innych wydarzeń, ale bez publiczności.

Ministra kultury poparł dyrektor mediolańskiego teatru La Scala Dominique Meyer podkreślając, że wszyscy muszą zrozumieć, że nie ma wyjątków od przepisów dotyczących placówek kultury; „” - dodał.

Studio z dystansem?

Przyszłość festiwalu, gromadzącego codziennie przed telewizorami nawet po kilkanaście milionów widzów, jest gorączkowo dyskutowana przez kierownictwo RAI, które poszukuje rozwiązania. Jednym z nich jest możliwość przeniesienia imprezy do studia telewizyjnego, bo w przypadku nadawanych stamtąd programów nie obowiązuje zakaz obecności osób na widowni. Wymagany jest dystans społeczny.

Perspektywą wyprowadzenia święta piosenki z San Remo zaniepokojony jest burmistrz miasta Alberto Biancheri, który stwierdził, że byłaby to „katastrofa” dla finansów, już pogrążonych w kryzysie z powodu pandemii.

Swoją opinię ma też przedstawić komitet techniczno-naukowy doradzający rządowi.

Zaangażowanie w tę sprawę najważniejszych instytucji wskazuje na to, że kwestia muzycznej imprezy będzie jedną z najważniejszych w publicznej debacie w nadchodzących tygodniach we Włoszech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj