W środę na uroczystościach pogrzebowych kościół św. Anny w Wilanowie był wypełniony po brzegi. Część przybyłych stała przed świątynią. Wśród gości dostrzec można było przedstawicieli środowiska dziennikarskiego, branży muzycznej oraz muzyków. Już na dwie godziny przed rozpoczęciem mszy świętej chętni mogli pożegnać się z Piotrem Szkudelskim w kaplicy na Cmentarzu Wilanowskim.
Punktualnie o godz. 12 psalmem żałobnym rozpoczęła się msza. Przed ozdobionym kwiatami ołtarzem stała skromna, drewniana trumna, a na niej kask motocyklowy. Obok katafalku zdjęcie Piotra Szkudelskiego. Wokół trumny wieńce od najbliższych i fanów. Niektórzy przyjechali na pogrzeb z Kanady.
Po mszy do zgromadzonych kilka słów o zmarłym powiedziały najbliższe, żyjące osoby.
Był perfekcjonistą
"" - powiedziała siostra muzyka.
O tym jak, to jest mieć ojca, który jest popularnym muzykiem mówiła córka."" - powiedziała.
"Żegnam Was"
Przy rodzinnym grobie na Cmentarzu Wilanowskim, gdzie Szkudelski spoczął, zabrzmiała jedna z najpopularniejszych kompozycji Perfectu. Pierwsze takty zagrane instrumentalnie przez muzyków zespołu rozeszły się wśród zgromadzonych błyskawicznie. Już po chwili wszyscy śpiewali dla Piotra i o Piotrze: „"
Piotr Szkudelski urodził się 29 grudnia 1955 roku w Warszawie. Był członkiem pierwszego składu kultowego Perfectu, z którym występował przez 40 lat (1980-2020). Grał też w formacjach Dzikie Dziecko (razem ze Zbigniewem Hołdysem), w grupie Martyny Jakubowicz i w zespołach Jajco i Giganci, Emigranci. Brał również udział w sesji nagraniowej "I Ching" (1982-83) - dwupłytowego albumu zrealizowanego m.in. przez muzyków zespołów Perfect, TSA, Osjan, Porter Band, Krzak, Breakout oraz Maanam. Piotr Szkudelski w grudniu skończyłby 67 lat. (