Dziennik Gazeta Prawana logo

Shy Albatross w hołdzie klasykom. RECENZJA albumu "Woman Blue"

11 maja 2016, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Natalia Przybysz
Natalia Przybysz/Facebook
Płyta "Woman Blue" to wynik spotkania wyjątkowych postaci naszej sceny.

Jest tu Raphael Rogiński, znany chociażby z eksplorowania muzyki żydowskiej. Do tego Natalia Przybysz, w ostatnim okresie autorka znakomitych płyt "Prąd" oraz "Kozmic Blues: Tribute to Janis Joplin". Są także kojarzony przede wszystkim z jazzem perkusista Hubert Zemler oraz wibrafonista z kwartetu Kwadrofonik Miłosz Pękala. W projekcie Shy Albatross na warsztat wzięli ponadstuletnie amerykańskie klasyki, które wykonywali wcześniej najwięksi.

Bluesowo-folkowe kompozycje Shy Albatross grają na własną modłę, na szczęście nie starając się kopiować żadnego z najpopularniejszych wykonań. Są tu doskonałe surowe "Moonlight", przepełnione afrykańskim klimatem "Salangadou" czy balansujące na granicy jazzu i bluesa "See See Rider". Brakuje co prawda singlowych petard, które pociągnęłyby ten album w stronę szerszej publiczności, ale chyba nie takie były zamiary Shy Albatross. Muzycy spełnili swoje marzenie, oddając hołd klasykom zza oceanu. To bardzo dobry krążek, choć nie dla wszystkich.

Shy Albatross | Woman Blue | Warner

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj