Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie składam się z samych powtórzeń. Artur Rojek "Koncert w NOSPR" [RECENZJA]

6 listopada 2017, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Artur Rojek
Artur Rojek/Media
Znam wielu fanów, którzy mocno zdenerwowali się na Rojka. Po pierwszej, świetnie przyjętej płycie dostaliśmy album koncertowy, co wiele osób odebrało jako odcinanie kuponów. Wystarczy jedno przesłuchanie albumu, by wiedzieć, że teza ta jest nieprawdziwa.

Trzeba sobie jednak pomarudzić na początek, że za czasów zespołu Myslovitz słyszeliśmy nowe nagrania z głosem Artura Rojka znacznie częściej. Po spektakularnym uderzeniu, jakim było wydanie w 2014 roku albumu „” apetyty były ogromne. „’ i „” na stałe weszły na listę największych polskich nagrań. W szczególności to ostatnie poruszyło wielu twórców – takie twardziel z pozoru jak Maciej Wasio z OCN przyznał, że tekst wstrząsnął nim tak, że pozwolił na zmianę stylistyki jego własnych tekstów i większą odwagę w opisywaniu własnych, jak najbardziej męskich uczuć.

To co poruszało w solowym debiucie Rojka była ekspresja i emocjonalność. Zaskakującym może być dla odbiorców fakt, że wykonania koncertowe emocji w sobie mają jeszcze więcej. Słychać to zarówno w szlagierach, które zna już dziś każdy, ale i w nagraniach mniej znanych szerokiej publiczności, jak „” z repertuaru supergrupy Lenny Valentino.

O tym, że Rojek jest artystą dla wrażliwych przekonają nas ponownie nowe wersje nagrań z repertuaru zespołu Myslovitz – „” oraz „”. Trzeba być pozbawionym uczuć, by ascetyczna wersja pierwszego z tych nagrań nie robiła ogromnego wrażenia. Drugie z nagrań zaskakuje sposobem podania i wejścia w utwór.

Piękne aranżacje trafiają na miejsce o cudownej akustyce. Co pozwala przyjmować muzykę lepiej – publiczność jest wyjątkowo zdyscyplinowana: klaszcze i krzyczy z entuzjazmu pomiędzy nagraniami. Choć oczywiście „” śpiewane jest chóralnie.

Płyta będzie fantastyczną pamiątką dla tych, którzy na koncercie byli, niespodzianką dla przywiązanych do albumowych wersji fanów oraz niezwykle przyjemnym towarzyszem wieczoru. Ale powiedzmy sobie wprost – teraz czekamy na nowe dzieła.

Artur Rojek „Koncert w NOSPR”; Kayax 7/10

10555550-artur-rojek-koncert-w-nospr.jpg
Artur Rojek "Koncert w NOSPR"
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj