46-letnia piosenkarka została znaleziona martwa w wannie, w pokoju hotelowym. Wcześniej wypiła dużą ilość alkoholu - zeznał w sądzie w londyńskiej dzielnicy Westminster funkcjonariusz policji. Sędzia oświadczyła, że przyczyną śmierci było "utonięcie spowodowane zatruciem alkoholowym".

Na zwłokach kobiety nie było oznak samookaleczenia, nie zostawiła również żadnego listu.

Jak podaje agencja Reutera, w pokoju O'Riordan znaleziono sześć opróżnionych butelek po różnych trunkach. Badania toksykologiczne potwierdziły, że miała we krwi znaczne ilości alkoholu (blisko 3 promile). 

O’Riordan była w trakcie nagrywania nowego albumu w Londynie. Artystka miała trójkę dzieci.

Wokalistka latami zmagała się z fizycznymi i psychicznymi problemami zdrowotnymi - informuje Reuters. W 2017 r. The Cranberries skróciło trasę koncertową ze względu na jej kłopoty z plecami. W wywiadach opowiadała również o tym, że jako dziecko była molestowana seksualnie, o swoich zmaganiach z depresją oraz o zdiagnozowanych zaburzeniach afektywnych dwubiegunowych.

Zespół The Cranberries, założony w Limerick w 1989 r., zdobył międzynarodową sławę w latach 90. dzięki takim hitom jak "Linger" i "Zombie". Zespół wydał siedem albumów, z czego ostatni w kwietniu 2017 r. Według oficjalnej strony internetowej The Cranberries grupa sprzedała 40 mln płyt.

Po śmierci O'Riordan irlandzki premier Leo Varadkar ocenił, że "dla każdego, kto dorastał w Irlandii w latach 90., Dolores O'Riordan była głosem jego pokolenia".