Wiadomo tylko, kiedy i jaki będzie skład zaproszonych gości. Festiwal zaplanowany jest na a i, jak ogłosił pomysłodawca Artur Rojek, .
Tegoroczna edycja OFF poświęcona jest 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina. Na każdy z czterech dni festiwalu organizatorzy przygotowali koncerty zatytułowane . Wystąpią na nich legendy awangardy światowej. Do tej pory udział w festiwalowym projekcie chopinowskim potwierdzili m.in. amerykański mistrz minimalizmu, posługujący się m.in. taśmami i procesorami , legendarny brytyjski turntablista , a także wybitny specjalista od muzyki elektronicznej, konstruowanej na laptopach i gitarach, Austriak . Po raz pierwszy w Polsce wystąpią giganci sceny elekronicznej, amerykański duet . Wszyscy oni dadzą koncerty inspirowane twórczością Chopina – dla twórców muzyki konkretnej i wytrawnego ambientu będzie to wyzwanie.
Z tej perspektywy wydaje się, że dwa najciekawsze projekty to koncert Williama Basinskiego i panów z Matmos. Basinski, guru ambientu, konsekwentnie konstruuje nagrania ze skrawków archiwalnych taśm, loopów, laptopowych szumów i przepuszczonych przez procesory dźwięków. Są tam też brzmienia fortepianu i wiolonczeli, fletu a także generowane... z iPoda, jak podczas koncertu w poznańskim Starym Browarze w 2008 roku.
Drew Daniel i Martin Schmidt z Matmos mogą nas także zaskoczyć. Koncert Amerykanów będzie pierwszym z serii chopinowskich projektów festiwalu i sądząc po ich występach z London Contemporary Orchestra, wpuszczą trochę świeżego powietrza w zmaltretowane przez klasycznych wykonawców utwory Chopina.
Uważnym obserwatorom tego, co dzieje się na polskiej scenie, nie umknie powrót formacji , która nagrała tylko jedną płytę "Uwaga! Jedzie tramwaj" (2001), ale do dziś jest legendą rodzimej alternatywy. Ich powrót tu może być symbolem odwilży w polskiej alternatywie. Z innych polskich wykonawców, którzy zagrają w sierpniu na OFF-ie, warto wymienić m.in. Indigo Tree oraz postmetalowców z Tides From Nebula (zadebiutowali w zeszłym roku mocną, instrumentalną płytą "Aura").
Pozostaje mieć nadzieję, że w budżecie Mysłowic znajdą się jednak pieniądze na organizację jednego z najważniejszych polskich festiwali muzycznych. W innym wypadku OFF Festival czeka wyprowadzka do Katowic, Gliwic lub innego sąsiadującego miasta.