Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobre samopoczucie Tony'ego Bennetta

30 września 2011, 10:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Amy Winhouse i Tony Bennett
Amy Winhouse i Tony Bennett/Sony Music
Spośród gwiazd, które towarzyszą Tony’emu Bennettowi na "Duets II", największą uwagę przykuwa Amy Winehouse. Warto jednak wspomnieć też innych gości.

Na kontynuacji wyróżnionego statuetką Grammy w 2006 roku i dotychczas najlepiej sprzedającego się wydawnictwa Bennetta "Tony Bennett Duets: An American Classic" roi się od gwiazd różnych gatunków i pokoleń. Co zrozumiałe, największą uwagę media poświęcają Amy Winehouse. Jej występ z Tonym był ostatnim zarejestrowanym przez śmiercią. Poza tym w utworze "Body and Soul" (wcześniej wykonywali go chociażby Ella Fitzgerald, Billie Holiday i Frank Sinatra) Amy śpiewa przerażająco prorocze słowa: "Wygląda na to, że zbliża się koniec/chyba że ktoś da mi jeszcze jedną szansę przed śmiercią". Winehouse stworzyła z Bennettem wybitny duet, ale przy "Duets II" trzeba też wspomnieć o innych.

Nie zaskakują dobre wykonania tych, którzy od lat swobodnie czują się w okołojazzowych klimatach i swingu: Natalie Cole ("Watch What Happens"), Norah Jones ("Speak Low") i oczywiście Arethy Franklin ("How Do You Keep the Music Playing").

2340533-.jpg
Lady GaGa śpiewa z Tonym Bennettem

Zaskakują inni. Na otwarcie mamy Lady Gagę. Pani Germanotta wreszcie pokazała, że potrafi nie tylko używać na płytach vocodera, lecz także czysto i hipnotyzująco śpiewać. W "The Lady Is a Tramp" prowadzi z Bennettem wokalny dialog, raz wysoko wyciągając głos, innym razem z chrypką zadziornie flirtuje albo czysto nuci słowa jak rasowa swingująca diwa. To na pewno jeden z jej najlepszych wokalnych popisów, od kiedy wypłynęła na szerokie muzyczne wody.

Zaskakująco dobrze w towarzystwie 85-latka poradziła sobie mistrzyni kiczowatych ballad Mariah Carey. W "When Do the Bells Ring For Me" wyzbyła się swojej przesyconej lukrowej maniery. Porządnie wysoko wyciąga nuty, nienachalnie pokazując swoje wokalne możliwości.

Świeżą krew udało się Bennettowi wyciągnąć od innego muzycznego dziadka, gwiazdy country Williego Nelsona. W "On the Sunny Side of the Street" Nelson śpiewa, jakby urodził się w Kansas City, a nie grał i śpiewał, myśląc o skalpach i pojedynkach rewolwerowców. Nie dość, że jazzowo śpiewa, to jeszcze podobnie pobrzękuje na gitarze.

Warto zwrócić również uwagę na duet z mało znanym u nas artystą latynoskim Alejandro Sanzem. Urodzony w Madrycie piosenkarz i kompozytor to 14-krotny zwycięzca Latin Grammy oraz zdobywca dwóch nagród Grammy. Do tej pory sprzedał ponad 25 milionów egzemplarzy swoich płyt. W "Yesterday I Heard the Rain" daje popisowy pokaz latynoskiego zawodzenia. Utwór czaruje również pięknym solo na trąbkę.

Na pytanie Romana Rogowieckiego: "Jaka jest pana filozofia życiowa?", Tony Bennett odpowiedział: "Chcę, by ludzie dobrze się czuli podczas moich występów. Wtedy ja też dobrze się czuję". Ja, słuchając "Duets II", czułem się bardzo dobrze.

TONY BENNETT | Duets II | RPM Records/Columbia 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj