Gdyby stopień relacji między zespołami przypominałby drzewo genealogiczne, to Eagles Of Death Metal byłby młodszym bratem Queens of The Stone Age. Lider ten sam, nazwa podobnie rozciągnięta i to samo rockowe szaleństwo ze sporą dozą humoru. Na trzech albumach kapela połączyła hardrockową tradycję z pyłem kalifornijskiej pustyni, zapraszając do współpracy m.in. Dave'a Grohla, muzyków QOTSA czy Marka Lanagana. I choć ich ostatni longplay "Heart On" ukazał się w 2008 roku, nazwa Eagles of Death Metal stale przewijała się w open'erowych ankietach i na forach poświęconych festiwalowi. Zapowiedź ich koncertu na Open'erze to także sygnał, że panowie pracują nad nowym albumem, który ukaże się w pierwszej połowie 2015 roku.

Reklama

16 lutego na rynek trafi nowy album José Gonzáleza zatytułowany "Vestiges & Claws". Trzecia solowa płyta popularnego szwedzkiego wokalisty i songwrittera ma być naturalnym zamknięciem muzycznej trylogii, rozpoczętej w 2005 roku płytą "Veneer", która dzięki popularności singla "Heartbeats" sprzedała się w samej Wielkiej Brytanii w blisko półmilionowym nakładzie. Wydana dwa lata później "In Our Nature" była rozwinięciem folkowych brzmień sięgających argentyńskich korzeni artysty. Potem muzyk zaangażował się w bardziej elektroniczny projekt Junip (z którym gościł na Open'erze w 2013 roku) i komponował muzykę filmową. Teraz wraca do swojego najbardziej znanego oblicza – delikatnego, gitarowego folku, przesyconego melancholią i nieoczekiwaną rytmiką. "Vestiges & Claws" w całości zostało stworzone i wyprodukowane przez Gonzaleza. Muzyk nagrał sam nawet partie perkusji.

Grupa Swans – przywrócona do życia przez Michaela Girę w 2010 roku – należy do najbardziej wpływowych w historii muzyki alternatywnej. Powstała w 1982 roku, działała nieprzerwanie przez piętnaście lat, mając w składzie tylko dwóch stałych członków, wspomnianego Girę oraz wokalistkę i pianistkę Jarboe. Wśród licznej grupy muzyków współpracujących z projektem byli m.in. Ted Parsons czy Thurston Moore. Po wydaniu 10 studyjnych płyt, zespół rozwiązał działalność w 1997 roku. Zaskakujący powrót po ponad dekadzie milczenia przyniósł trzy rewelacyjne albumy, które nie mają sobie równych w precyzji zagrania (jak i zgrania muzyków), energii jaką ze sobą niosą oraz poziomu hałasu, który zwłaszcza na koncertach podniesiony jest do kwadratu. Zresztą występy Swans już teraz przechodzą do historii jako nie tylko najgłośniejsze, ale także najdłuższe – na open'erowej Alter Stage zagrają co najmniej 2,5 godzinny set. Swobodne traktowanie czasu trwania kompozycji, to także domena pracy studyjnej Swans. Na "The Seer" i "To Be Kind" – dwóch najnowszych i prawdopodobnie najwybitniejszych albumach tego zespołu – utwory mają niekiedy po 34 minuty. Swans w 2015 roku to zespół, którego siła nie wynika wyłącznie z jakości albumów (czołowe miejsca w rankingach podsumowujących 2012 i 2014 roku) czy transowych koncertów, ale przede wszystkim z odnalezienia się na współczesnej scenie muzycznej bez chodzenia na jakiekolwiek kompromisy.

The Dumplings – autorzy jednego z najgłośniejszych debiutów 2014 roku – mieli pojawić się w Gdyni już w ubiegłym roku. Niestety, na przeszkodzie stanęły problemy zdrowotne Justyny Święs, wokalistki duetu. Dzięki temu rocznemu przestojowi, open'rowa publiczność jako pierwsza będzie miała okazję posłuchać aż 6 nowych kompozycji The Dumplings z przygotowywanej płyty. – Muzyka na naszej nowej płycie będzie dojrzalsza – zapowiadają. – Interesują nas coraz bardziej introwertyczne brzmienia, co nie oznacza, że nie będzie na tym albumie tanecznych rytmów. Nasza druga płyta będzie takim świadectwem tego co się z nami stało jak zetknęliśmy się z naszymi marzeniami, ale także z tą ciemną stroną mocy rynku muzycznego.

Wcześniej udział w Open'erze 2015 potwierdzili: Alt-J, Jonny Greenwood, Kasabian oraz St. Vincent.

Reklama