Krzysztof Cwynar, piosenkarz i kompozytor, nie krył zdziwienia na wieść o tym, że jego przyjaciel przegrał z chorobą. – Często spotykałem się z nim na koncertach w Krakowie, dedykowanych zwierzętom. Był w jak najlepszej formie. Także wokalnej. Lata dodają artyście wigoru. Nie pokazywał po sobie choroby, dlatego myślałem, że z tego wyjdzie. Był bardzo pogodną osobą i cenioną przez kolegów – powiedział.

Reklama

Waldemar Kocoń debiutował w Klubie Studentów Uniwersytetu Warszawskiego Hybrydy. W 1969 roku zajął I miejsce w programie telewizyjnym "Proszę dzwonić". Wygrana zaowocowała propozycją współpracy z radiem, telewizją, Pagartem, Stołeczną Estradą, Polskimi Nagraniami. Występował na najważniejszych polskich scenach oraz za granicą.

W 1982 roku zamieszkał w Chicago. Prowadził własny program "One Man Show" oraz program radiowy "Kocoń przed północą".

Podczas pobytu w Ameryce artysta pozostawał w stałych kontaktach z polskimi przyjaciółmi. – Znaliśmy się co najmniej 40 lat. Występowaliśmy wielokrotnie razem. Zawsze bardzo serdecznie przyjmował nas w Ameryce, gdzie miał swój własny program. Ostatnio widzieliśmy się dokładnie 14 sierpnia w kawiarni na Nowym Świecie. Był w dobrej formie – mówi Janusz Sent, polski kompozytor i pianista.

Kocoń nagrał 16 płyt, m.in.: "Waldemar Kocoń" (1974), "O samym sobie" (1975), "Wielki romans" (1978), "Znaki miłości" (1995), "Przeobrażenia" (2000), "Dla Ciebie Polsko, Tobie Ameryko" (2002), "Wyznania najcichsze" (2004), "Dla Ciebie Polsko" (2006), "Zagrożenia" (2007). Najbardziej znanymi utworami artysty są: "Moje chryzantemy" oraz "Uśmiechnij się mamo".

Reklama