Maria Peszek w niezwykle poruszającym wywiadzie opowiedziała Jackowi Żakowskiemu o przeżytym przez siebie załamaniu nerwowym. Mówiła, że symptomy tego, co miało nastąpić, były widoczne od dawna, ale ona je bagatelizowała. - opowiadała.
Samo załamanie nerwowe, które na nią spadło, zmusiło ją do odwołania koncertów. - przyznała. Poza bezsennością, atakami paniki, stanami lękowymi, odczuwała też potworny ból. - relacjonowała.
Przełom przyszedł wraz z uświadomieniem sobie, że ból wynika z tego, co się dzieje w głowie. - wspominała. Mając u boku ukochanego, zaczęła skupiać się na myśleniu o tym, że ból może odejść. - mówiła.
Opowiadała też o prześladujących ją przez długie miesiące przerażających obrazach. - wyznała.
Jej przeżycia, jak retransmisja z domu wariatów, zawarła w tekstach na swej nowej płycie, "Jezus Maria Peszek". Przyznała, że odbiór jej nowych piosenek przez jej najbliższych był zupełnie innych niż w przypadku poprzednich płyt. Znamienna była np. reakcja jej ojca. opowiadała.
Pytana o swój stosunek do Polski, o której śpiewa "Nie oddałabym ci Polsko/ani jednej kropli krwi", odpowiedziała: Kocham Polskę. Nie czuję się tu źle. Tylko bym chciała, żeby było trochę inaczej. Tłumaczyła również, jak rozumie nowoczesny patriotyzm - jako niemiganie się od normalnych obowiązków. - wyliczała.
Ale - jak mówiła - jej pokoleniu . - argumentowała.