Na pierwszym miejscu ostatniej listy OLIS (za sprzedaż w czasie 13-19 stycznia 2017) znalazła się składanka przebojów Michaela Jacksona, która w dobrych cenach znalazła się w sieciowych sklepach. W pierwszej dziesiątce widzimy też takich artystów, jak O.S.T.R., Sylwia Grzeszczak, Metallica, Leonard Cohen czy Agnieszka Chylińska. Na ósmym miejscu znalazła się płyta gwiazd Open'era - formacji The xx, na czwartym popularnego rapera - Palucha.

Reklama

Oczy ze zdziwienia wiele osób przecierało widząc pozycję numer dwa (a zarazem numer jeden, jeśli chodzi o wykonawców z Polski). Pojawił się tam zespół Nocny Kochanek z albumem "Zdrajcy metalu". To grupa, której w większości rozgłośni radiowych nie usłyszycie. - Nagrywając pierwszą płytę wychodziliśmy z założenia, że nie polecimy w żadnej stacji radiowej - mówi nam wokalista Krzysztof Sokołowski. - Nie dość, że gramy heavy metal, to jeszcze te teksty... Wprawdzie nasze kawałki pojawią się od czasu do czasu w eterze, ale nie oszukujmy się, dopóki nie gra cię RMF albo Radio ZET, to jakiegoś wybitnego zasięgu nie masz. Niemniej fajne jest to, że niektóre stacje przekonują się do Nocnego Kochanka. Nie zabiegamy jednak o to jakoś szczególnie. Skupiamy się raczej na YouTube i serwisach streamingowych - dodaje Sokołowski.

Zespół istnieje od 2012 roku. Pierwszy album zatytułowany był "Hewi Metal", drugi, ten który robi furorę w zestawieniu to wspomniany "Zdrajcy metalu".

Reklama

Nocnego Kochanka tekstowo na serio brać nie należy. Tytuły ich nagrań mówią wszystko "Pierwszego nie przepijam", "Dziewczyna z kebabem" czy "Pigułka samogwałtu" narzucają lekko ironiczną narrację. Zespół wśród swych mistrzów wymienia Iron Maiden - czyli zespół, który wielokrotnie nagrywał niekoniecznie poważne utwory. Iron Maiden zawsze chwaleni byli za brzmienie i podobnie jest u Nocnego Kochanka. Zespół nawet w tych nie do końca przyjaznych im recenzjach chwalony jest za bardzo dobry warsztat.

- Rocznie gramy około 60 koncertów. Przynajmniej tyle zgraliśmy w 2016. Z frekwencją jest bardzo dobrze. Gdy udaje ci się wyprzedać nawet większe kluby w kraju - nie masz co narzekać - mówi Krzysztof Sokołowski. Rzeczywiście w wielu miejscach, podczas planowanej na luty, marzec i kwiecień trasy, bilety już się sprzedają, mimo odległych terminów. Pojawiają się tez nowe terminy - Nasz menadżer to tyran i wcale bym się nie zdziwił, gdybyśmy rok 2017 zakończyli z setką występów.

Nocny Kochanek to kolejny przypadek zespołu niemal całkowicie pomijanego przez mainstreamowe media, a który radzi sobie siłą kilku rozgłośni rockowych oraz internetu. jest też coraz bardziej rozpoznawalny - Cieszy fakt, że nasze koncerty się wyprzedają i w całym kraju można spotkać ludzi w naszych koszulkach - podsumowuje Sokołowski.

Trwa ładowanie wpisu