Tu wiadomo o co chodzi. O pieniądze liczone w milionach dolarów. Piosenka z filmu "Narodziny gwiazdy" stała się ogólnoświatowym przebojem, dostała Oscara, ukazała się na milionach płyt, a w internecie i serwisach streamingowych była odtwarzana łącznie ponad miliard razy. Dodatkowo, Lady Gaga na tym nagraniu oparła kampanię zachęcającą do przybycie na jej koncerty. Jeśli więc Steve Ronsen, autor nagrania  2012 roku "Almost" udowodni, że "Shallow" jest plagiatem jego kompozycji, może liczyć na gigantyczne, mierzone nawet w milionach dolarów odszkodowaie.

Sprawa ujrzała światło dzienne teraz, ale "przepychanki" prawników trwają już kilka miesięcy. Ponieważ do ugody nie doszło - prawnicy Lady Gagi mówią nawet o próbie wymuszenia lub wyłudzenia - to, czy "Shallow" jest plagiatem, czy nie, będzie musiał rozstrzygnąć sąd.

Tempo, melodia, harmonia i tempo utworu są bardzo zbliżone - twierdzi Steve Ronsen.

Konsekwencje przegranego procesu mogą być dla Lady Gagi znacznie większe niż tylko wypłacone odszkodowanie. Wokalistka musi liczyć się z tym, że utraci dużą część nagród (w tym Oscara), a także utraci wpływy z koncertów. Dlatego obserwatorzy obstawiają, że w ostatniej chwili może dojść do ugody, a Steve Ronsen zostanie dopisany do współkompozytorów "Shallow".

Posłuchajcie dwóch nagrań i oceńcie, czy tak jest naprawdę.