Dziennik Gazeta Prawana logo

Miuosh o albumie "Powroty", rodzinie i dlaczego Stadion Śląski jest jak Lhotse [PODCAST]

24 stycznia 2020, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miuosh
<p>Miuosh gościem podcastu "Po stronie kultury"</p>/DGPtalk
W dniu premiery albumu "Powroty" gościem podcastu "Po stronie kultury" jest Miuosh, jeden z najbardziej znanych polskich muzyków. Rozmawiamy o płycie, o wyprzedanym Stadionie Śląskim, o współpracy z innymi i "uśmiercaniu" znanych polskich zespołów, ale i… rodzinie, życiu, uczuciach. Zapraszamy.

Miuosh gościem podcastu "Po stronie kultury":. Posłuchajcie.

O tym, co się stało po wyprzedaniu przez niego i Dawida Podsiadło stadionów:

To są super przykłady i dowody na to, że polska muzyka ma się świetnie i wcale nie jest już u nas jak było pięć, osiem lat temu. Jest mocno, muzyka jest szanowana i doceniana. Ludzie, jako odbiorcy, nie boją się w nią inwestować. Artyści i producenci, jako ludzie, którzy powinni w nią inwestować, żeby ją rozbudowywać – nie boją się w nią inwestować. Nie ma już tu takiego bezpiecznego poletka i zachowawczego zagrania. […] Pojawia się to, żeby robić rzeczy wyjątkowe, wielkie i żeby się uczyć tych rzeczy.

O nagraniu "Lhotse", ale i koncercie na Śląskim:

Urzekło mnie w „Himalajach” [spektakl w Teatrze Śląskim], że każdy ma swój szczyt. To jest taka główna myśl. I cała ta historia Jerzego Kukuczki, ten jego powrót na ścianę ośmiotysięcznika, który zdobył jako pierwszy i to, że już tam został na zawsze. Czyli ten taki pęd w stronę pokonywania własnych osiągnięć, dublowania nawet ich, bezsensownego wręcz momentami. To dla takich gości jak ja i jak ci aktorzy jest bardziej zrozumiałe często niż dla ludzi, którzy przychodzą ten spektakl obejrzeć, bo nie wszyscy jesteśmy motywowani tym samym. […] Ja wychodząc ze Stadionu [Śląskiego] 10 czerwca o czwartej nad ranem i będąc w samochodzie, z moją żoną, zacząłem mówić o tym, kiedy tu wrócimy. I kiedy zrobimy znowu coś na stadionie, tak, żeby go znowu zapełnić. To chodzi o walkę z samym sobą. „Lhotse” o tym jest. Nie mówiłem o tym jeszcze nigdzie, ale „Lhotse” wykorzystuje w paru momentach cytaty ze scenariusza tego spektaklu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj