Jak opowiadała autorka we wstępie, "". "" - wspominała. Jak dodała, książka jest pełnym zapisem przeprowadzonych wywiadów i w tym sensie uzupełnia film.
Roman Polański i Wojciech Kilar poznali się jeszcze w czasach studenckich, jednak zawodowo po raz pierwszy współpracowali przy "" (1994). Kilar pisał też muzykę do innych filmów Polańskiego, np. "" i "". "" - wspominał Polański.
Kilar był człowiekiem ze Lwowa, który ukochał Śląsk. Uczył się w Katowicach w Państwowym Liceum Muzycznym, a następnie w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej. W młodości poznał się z reżyserem Kazimierzem Kutzem. W książce Rotter-Kozery Kutz zdejmuje Kilara z piedestału. "" - opowiadał o ich wspólnej młodości. "" - mówił.
Wspominał również, że Kilar był smakoszem. "" - wyznał. Kutz wspominał, że wydarzenie, które Kilarem wstrząsnęło. "Według reżysera, ".
Z rozmów wyłania się obraz Kilara jako ekscentryka. Słynny operator filmowy Sławomir Idziak opowiadał, że kiedyś w okresie komuny spędził z Kilarem trzy godziny na przystanku przy lotnisku Schonefeld, czekając na autobus do Berlina Zachodniego, Idziak opowiadał Rotter-Kozerze: "".
Z kolei reżyser Krzysztof Zanussi, jego przyjaciel, wspominał, że Kilar źle znosił, kiedy wpadał do niego, ale patrzył na zegarek, bo niebawem miał pociąg. "" - dodał.
" - ocenił Zanussi.