W czwartek prezydium Związku przyjęło stanowisko w sprawie eskalacji działań przeciwko Polakom na Białorusi, w tym aresztowania m.in. szefowej Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys oraz członka zarządu ZPB Andrzeja Poczobuta.

Reklama

Apel Solidarności

Solidarność apeluje, by premier Mateusz Morawiecki zwrócił się w pierwszej kolejności do prezesa Telewizji Polskiej, która należy do Europejskiej Unii Nadawców, o zainicjowanie procedury wykluczenia Białorusi z festiwalu piosenki "Eurowizja".

"To symboliczny akt, ale będzie ważnym elementem przypomnienia Europie i Światu o sytuacji na Białorusi" – napisał do premiera przewodniczący "S" Piotr Duda. Związek domaga się też zdecydowanych działań, w tym sankcji wobec białoruskich firm, wspierających reżim Łukaszenki.

W liście do premiera Piotr Duda zaznaczył, że napływające w ostatnim czasie wiadomości wskazują, że Łukaszenka obecnie obrał sobie za cel polską mniejszość na Białorusi. Przypomniał wcześniejsze skazanie na dwa lata więzienia dziennikarek "Biełsatu" Darii Czulcowej i Kaciaryny Andrejewej.

Reklama

Szef "S" przedstawił też stanowisko Prezydium KK, które oceniło, że poczynania białoruskiego reżimu mają miejsce przy całkowitej bezczynności społeczności międzynarodowej, szczególnie wspólnoty europejskiej.

"Wyjątek stanowią działania pańskiego rządu, który udziela schronienia białoruskim opozycjonistom, wspiera wolne białoruskie media oraz jest ambasadorem białoruskiego społeczeństwa na arenie międzynarodowej" - napisał Duda do Mateusza Morawieckiego.

"Podobne działania – oczywiście na proporcjonalną do swoich możliwości skalę – prowadzi NSZZ Solidarność. Niestety, zarówno polski rząd w Unii Europejskiej, jak i Solidarność na forum Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych, są osamotnione" – zauważył Piotr Duda.

Rzecznik prasowy NSZZ "S" Marek Lewandowski powiedział PAP, że na to osamotnienie bardzo mocno zwracał uwagę białoruski dysydent Paweł Łatuszka, który dwa tygodnie temu spotkał się z Piotrem Dudą. Jak dodał, m.in. dlatego szef Związku zaapelował o bardziej zdecydowane działania.

- W ocenie prezydium związku i przewodniczącego Piotra Dudy warto rozważyć bardziej zdecydowane działania, jak np. sankcje wobec firm białoruskich, które funkcjonują na polskim i europejskim rynku, a jednocześnie wspierają reżim Aleksandra Łukaszenki - podkreślił Lewandowski.

- Tak jak Rosja zamknęła w jeden dzień import polskich jabłek, tak my możemy w reakcji na działania reżimowych białoruskich władz zdecydować o sankcjach dla firm eksportujących do nas, albo tych, które u nas sprowadzają towary z Białorusi - dodał rzecznik związku.

Zatrzymanie Polaków na Białorusi

Andżelika Borys została zatrzymana we wtorek, a w środę skazana na 15 dni aresztu za organizację "nielegalnej imprezy masowej", za jaką władze uznały zorganizowany 7 marca tradycyjny doroczny jarmark Grodzieńskie Kaziuki. W czwartek nad ranem w Grodnie zatrzymany został członek zarządu Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut i dwie dyrektorki polskich szkół na Białorusi.

Prezydent Andrzej Duda zapewnił w czwartek, że naszych rodaków na Białorusi nie zostawimy samych sobie, będziemy interweniowali w ich sprawie, m.in., w OBWE, Radzie Bezpieczeństwa ONZ, w ramach Rady Europejskiej i w NATO.

Obecną sytuację na Białorusi określił jako "bezprecedensową". Jak dodał, ubiegłoroczne wybory prezydenckie zostały sfałszowane.

- Pacyfikowano tam protesty obywatelskie, społeczne społeczeństwa, które domagało się uczciwych i demokratycznych zasad, które chce samo stanowić o sobie, a dzisiaj jest przymuszane do określonego zachowania, w tyrański sposób. Na to absolutnie nie można się zgodzić. A przede wszystkim my, jako Polska, jako sąsiad Białorusi, ale także - to chcę podkreślić - jako przyjaciel narodu białoruskiego i mieszkających wśród tego narodu Polaków, stoimy twardo po stronie wolności, suwerenności i demokracji Białorusi - zadeklarował Andrzej Duda.

- Nie zostawimy naszych rodaków na Białorusi samych sobie, będziemy interweniowali w ich sprawie. Wszelkimi legalnymi metodami będziemy dążyli do tego, aby prawo międzynarodowe, w tym prawo Polaków mieszkających na Białorusi jako przedstawicieli mniejszości narodowej, było przestrzegane zgodnie z międzynarodowymi standardami - oświadczył prezydent.

ZPB to największa na Białorusi organizacja mniejszości polskiej. W 2005 roku władze w Mińsku pozbawiły ją rejestracji.