Klip powstał w Kijowie, w Ukrainie. Za kamerą stanął Henry Scholfield, odpowiedzialny chociażby za "Vossi Bop" Stormzy'ego. Na ekranie podziwiać możemy zmyślną choreografię oraz Eda, Lil Baby i ich ekipę przemierzających miasto.

Reklama

Kręciliśmy teledysk w Kijowie zanim jeszcze doszło do niszczycielskich aktów przemocy. To była moja pierwsza wizyta w tym kraju i podczas pobytu byłem serdecznie witany. Zarówno przez ekipę produkcyjną, jak i przez wielu ludzi, których spotykałem w wolne dni. Ukraina to dumny i dzielny kraj. Jestem wdzięczny, że miałem okazję nakręcić tam swój teledysk. Wspieram Ukrainę i przekażę moje honoraria z YouTube'a na rzecz Ukraine Humanitarian Appeal - mówi Ed Sheeran.

Ten klip przypomina nam najlepsze czasy; był to ostatni teledysk, jaki zrobiliśmy, zanim nasz świat się rozpadł. Oglądanie go daje nam trochę normalności i szczęścia. Mamy nadzieję, że spodoba się wam tak samo jak nam - opowiadają ludzie z ekipy produkcyjnej Radioaktivefilm.

Reklama