Festiwal zainauguruje recital fortepianowy w wykonaniu Dmytro Choniego. Pianista wykona siedem utworów Walentyna Sylwestrowa (ur. 1937), uważanego za jednego z najwybitniejszych żyjących kompozytorów ukraińskich. W repertuarze znajdą się m.in. "3 Bagatele op.1", "3 Walce z Postludium op. 3", "5 Utworów op. 306" oraz "4 Utwory op. 302".

Reklama

Drugiego dnia festiwalu - 6 września - odbędzie się koncert kameralny z udziałem muzyka Chaina Ensemble'a (muzyka związanego m.in. z Nowym Teatrem w ramach Sceny Muzyki Nowej oraz kolejnymi edycjami Festiwalu Witolda Lutosławskiego Łańcuch) oraz dyrygenta Andrzeja Bauera. W programie znajdą się utwory Leonida Hrabowslkiego, Oleha Bezborodko, Jurija Łaniuka i Oleksandra Szczetyńskiego (jego utwór zatytułowany "Looking-Glass Music", w Polsce zostanie wykonany po raz pierwszy, powstał zaś w 1992 roku dla dwunastu wykonawców).

Na czwartek, 8 września w Sali Koncertowej Filharmonii Narodowej przy ul. Sienkiewicza 10 zaplanowano koncert oratoryjny w wykonaniu Bartosza Koziaka (wiolonczela), Tamary Kalinkiny (sopran), Natalki Polovynki (mezzosopran), Huberta Zapióra (baryton) oraz Chóru i Orkiestry Filharmonii w Warszawie pod batutą Romana Rewakowicza. Artyści wykonają utwory współczesnych ukraińskich kompozytorów: Oleksandra Szymko ("Uwertura" i "Triumf"), Zoltana Almasziego ("Oddziaływania" 2013/2020, polskie prawykonanie, na wiolonczelę i orkiestrę symfoniczną) i Bohdana Frolaka ("Duszo sprawiedliwa" (2014, na solistów, chór i orkiestrę symfoniczną do wierszy ukraińskiego wieszcza narodowego Tarasa Szewczenki). Wszystkie kompozycje będą miały swoje polskie prawykonanie.

"Muzykę ukraińską pokazuję w Polsce od kilkudziesięciu lat" - powiedział Roman Rewakowicz, dyrygent i prezes Fundacji Pro Musica Viva. "Oczywiście, odkąd wybucha wojna uwaga w stronę Ukrainy i kultury ukraińskiej w Polsce kierowana jest intensywniej" - dodał.

Jak podkreślił, "festiwal istnieje od dawna i z trwającą wojną nie ma nic wspólnego". Rewakowicz zapewnił też, że w jego przekonaniu o kulturze ukraińskiej w Polsce wiemy za mało. "Polskie instytucje kultury nie wykonują ukraińskiego repertuaru albo robią to w bardzo ograniczonym stopniu" - ocenił. Zaznaczył również, że uwaga, jaką wywołał wybuch wojny w Ukrainie w lutym bieżącego roku, dała możliwość współpracy z ważnymi partnerami. Na pierwszym miejscu wymienił Bank Gospodarstwa Krajowego i Fundację Most the Most.

Reklama

Festiwal po raz pierwszy odbył się w 1999 roku, a potem odbywał się nieregularnie. "Od kilku lat dzięki trzyletniej dotacji miasta Warszawy mogliśmy ten festiwal przeformatować na coroczną imprezę" - poinformował Roman Rewakowicz. (