Artystka we współpracy z Mariuszem Obijalskim oraz Arkiem Koperą (producentami odpowiedzialnymi za utwory Sanah, Fisz Emade Tworzywo czy Natalii Szroeder) stworzyła album niezwykle eklektyczny – synthowe brzmienia lat 80. mieszają się z muzyką latino oraz klasycznymi, pełnymi emocji balladami.

Reklama

To najbardziej osobista płyta w mojej karierze. Opowiada o bólu, o trudnych sytuacjach i o tym jak człowiek potrzebuje wówczas drugiego człowieka i jego bliskości. Im jestem starsza, tym bardziej doceniam to, co dało mi życie, jak dużo mam. Upływający czas nauczył mnie tego, aby otaczać się ludźmi, którzy mają pozytywną energię. Gdy tworzyłam tę płytę, pisałam ją bez zastanawiania się czy idę pod prąd, czy nie odsłaniam za dużo, czy aby na pewno każda piosenka wpisuje się w obecne muzyczne trendy. Teraz, gdy oddaję ją w Wasze ręce, czuję, że w tych tekstach, melodiach i mieniącej się kuli dyskotekowej, która zdobi to wydawnictwo, znajdziecie swoje własne odbicie. Swoje historie, emocje i przeżycia. – opowiada Beata.

Album promuje singiel „Gambit”. Na płycie będziemy mogli usłyszeć także Kamila Bednarka oraz chór Sound’n’Grace.

Reklama