Dziennik Gazeta Prawana logo

Milky Wishlake bezpiecznie z Dawidem Podsiadło. RECENZJA albumu "Wait for Us"

12 marca 2016, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Milky Wishlake
Milky Wishlake/Media
Kolejny interesujący debiut na naszej scenie. Kamil Zawiślak jako Milky Wishlake wydaje pierwszą płytę długogrającą. Sam ją napisał (muzyka i teksty), sam zaśpiewał.

Wsparli go perkusista Łukasz Moskal (pracował m.in. z Kasią Nosowską) oraz wokaliści Oly. i Dawid Podsiadło. Mieszający pop w klimacie lat 80., elektronikę i neo-soul materiał na "Wait for Us" został doskonale wyprodukowany, a wokal Zawiślaka dobrze sprawdza się wśród tych przestrzennych dźwięków. Szczególnie w dynamicznych numerach "Enough" i "Future for Me".

Muzyk, który już ma za sobą koncerty na Spring Break Festival w Poznaniu i gdyńskim Open'erze, świadomie i pewnie używa swojego głosu i dobiera dźwięki. W zasadzie trudno się na płycie "Wait for Us" do czegoś przyczepić. I trochę szkoda. Bo przez to materiał wydaje się bezpieczny, bez fajerwerków i mało zapadający w pamięć. To bardzo przyzwoita płyta, ale takich na naszym rynku jest ostatnio sporo. Może dwa lata temu wywołałaby większe poruszenie. Milky Wishlake nie musi się jej jednak absolutnie wstydzić.

Milky Wishlake | Wait for Us | Nextpop/Warner

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj