Dziennik Gazeta Prawana logo

Na rozstaju dróg. Sting "57th & 9th" [RECENZJA]

25 listopada 2016, 08:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sting
Sting/Shutterstock
Na swojej 12. płycie artysta powraca do poprockowego grania, z różnym skutkiem. Zaskakujące jest na nowym albumie Stinga nie to, że Gordon Matthew Sumn er gra pop rocka, ale że przez ponad dekadę doprowadził do tego, że ten fakt jest dla fanów wydarzeniem.

Jego poprzedni album "" (2013) przesycony był akustycznym graniem w klimacie morsko-folkowym. Na "" (2010) wraz z Royal Philharmonic Concert Orchestra zagrał swoje największe przeboje w mało odkrywczym i raczej nudnawym stylu. " z 2009 roku wypełniony był kolędami i pastorałkami. Z kolei "" (2003) to Sting w XVI-wiecznych pieśniach Johna Dowlanda. Tak naprawdę ostatni poprockowy Sting to album "" z 2003 r. Minęło więc już 13 lat, od kiedy czekamy na Stinga w klimacie "" albo "".

Zdanie samego Stinga, że sporo jest na "" (to róg ulic w Nowym Jorku, które Stinga mijał, chodząc do studia) rock’n’rolla albo, jak można przeczytać w niektórych recenzjach, że to coś dla miłośników ostrego rocka, warto wziąć w cudzysłów. Z ostrym rockiem ma to niewiele wspólnego, Sting tylko momentami zahacza o naprawdę żywiołowe rejony. Najmocniejszym rockowym ciosem jest numer "" z rzężącymi gitarami i mocnym wokalem. Nawiązaniem do klasycznego grania The Police jest z kolei rozpoczynający album singiel "u". Innym, lekko arabskim klimatem wypełnione jest z "" z poruszającym tekstem o beznadziejnej sytuacji uchodźców. Na instrumentach perkusyjnych zagrał w nim pochodzący z Maroka Rhani Krija. Ważną kompozycją jest na "57th & 9th" także nagrana wyłącznie z wykorzystaniem gitary i głosu Stinga wyciszona "" poświęcona Jamesowi Foleyowi, amerykańskiemu fotoreporterowi porwanemu i zamordowanemu przez ISIS w Syrii w 2014 r. Kompozycja zabrzmiała wyjątkowo na zakończenie niedawnego koncertu Stinga w paryskiej sali Bataclan. To był pierwszy występ po rocznej przerwie na skutek tragicznego zamachu terrorystycznego podczas występu Eagles of Death Metal. Spotkały się na nim rodziny ofiar.

Na nowej płycie Sting porusza też problem zmian klimatu oraz oddaje hołd zmarłym w ciągu ostatnich kilku miesięcy ikonom muzyki: Prince’owi, Davidowi Bowiemu, Glennowi Freyowi z The Eagles i Lemmy’emu Kilmisterowi z Motorhead. W "" śpiewa o tym, jak dzięki muzyce artyści stają się nieśmiertelni. Trudno jednak spodziewać się, by jego "57th & 9th" stało się równie słynne i przyczyniło się do nieśmiertelności Stinga, co "" (1985) czy chociażby "" (1993). Sting jest dziś zupełnie innym artystą, ani nie ma ciśnienia na sprzedaż milionów płyt, ani nie musi niczego nikomu udowadniać. Na "" po raz kolejny pokazał się jako mistrz pisania surowych, przejmujących piosenek, momentami tylko dając upust swoim rockowym korzeniom. Wadą tego krążka jest zapewne brak genialnych piosenek, które do dziś wypełniają setlisty jego koncertów. Nie ma tu ani następcy jazzowo-rockowego "", ani ballady w stylu "". Sting wydał płytę zwyczajnie przeciętną jak na swoje możliwości. Plusem jest to, że stała się pretekstem do trasy koncertowej. W ciągu najbliższych miesięcy zobaczymy go na żywo w Polsce dwukrotnie. 8 grudnia zaśpiewa kilka piosenek w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki w Toruniu (wstęp na zaproszenia). 1 stycznia ten koncert będzie można zobaczyć na antenie TVP 1. Klasyczny, pełny koncert Brytyjczyk zagra na warszawskim Torwarze 27 marca przyszłego roku.

Sting "" Universal Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj