Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Janerka "Gipsowy odlew falsyfikatu". Bez sentymentów [RECENZJA]

23 listopada 2023, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Janerka
Lech Janerka/Materiały prasowe
Bardzo duże emocje wzbudziło pojawienie się samej informacji o tym, że pojawi się płyta. Po niej głosy ucichły, bo Lech Janerka nie nagrał czegoś na nowo, nie przypomniał, jak to kiedyś było. Bo z siedemdziesiątką na karku chce mu się wciąż poszukiwać.

Każdorazowa informacja o aktywności Lecha Janerki wzbudzała ekscytację. Bo od osiemnastu lat nie było nowego materiału, za to koncerty też nie były zbyt częste. Gdzieś tam pojawiały się nawet spekulacje, że Janerka już nie wróci, bo nie musi ni nie chce. To by się zgadzało z jego podejściem – w jednym z wywiadów artysta powiedział, że czegoś takiego jak pożegnalna trasa nie będzie, bo to żenada. Zgadzając się z opinią, cieszymy się, że pretekst jest inny.

Gipsowy odlew falsyfikatu” z samego opisu wydaje się pocztówką naszych insta-czasów. Gdzie wszystko jest takie piękne, a jednocześnie mało oryginalne, wycięte z szablonu i powielone bez finezji Warhola. Muzyka na tej płycie na szczęście nie jest jak z szablonu. 

W tym samym czasie, w którym pojawiła się informacja o premierze płyty Janerki, fani rocka komentowali nową płytę Stonesów i postawienie kropki przez The Beatles. Janerce na nowej płycie bliżej do tych drugich. W szczególności wydana niedawno druga płyta (ta niebieska) z podsumowaniem  może być dobrym wprowadzeniem w twórczość, o czym opowiada sam Janerka w wywiadach.

 Ale „Zabawawa” czy „Dupa jak Sofa” pokazują, że twórca osłuchał się wszystkich psychodelicznych aniołków i potworków z przełomu tysiącleci. Że charakterystyczne poczucie humoru, ciemny sarkazm nie zniknęło. Choć pewnie w insta-czasach jest mniej zrozumiane, bo poszukiwanie kontekstu to rzadka rozrywka intelektualna.

Janerka nie ułatwia, nie podaje na tacy. Choć wystarczy wsłuchać się w teksty, by dobrze wiedzieć, że to opowieść o naszych czasach. Bez łatwych bon motów, za to z rzadko spotykaną wrażliwością. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tematy: Lech Janerka
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj