Jeśli aktor jest równocześnie muzykiem, praca nad rolą wcześniej czy później przyniesie efekt w postaci piosenki. Tak stało się przy okazji serialowej ekranizacji bestsellera Wojciecha Chmielarza „Żmijowisko” w reżyserii Łukasza Palkowskiego, gdzie główną rolę męską zagrał Paweł Domagała. Po zakończeniu zdjęć powstała inspirowana serialem piosenka „Żmijowisko” z tekstem Zuzanny Grabowskiej. W teledysku reżyserowanym przez Pawła Domagałę pojawiają się fragmenty serialu, wyprodukowanego dla Canal +.

Tak piosenkarz sam opowiada o swym zaangażowaniu w serial:

Powieść Wojciecha Chmielarza połknąłem w jedną noc i do ostatnich stron nie domyślałem się zakończenia. Nie tylko Skandynawowie mają ostatnio szczęście do świetnych kryminałów. Poza zajmującą fabułą są tu ciekawe relacje między bohaterami i celne komentarze do rzeczywistości (również świata show biznesu). Propozycja zagrania Arka była dla mnie interesującym wyzwaniem, bo zazwyczaj w filmie i teatrze pozwalałem sobie na sporo improwizacji, a tym razem musiałem być jak matematyk, chirurg czy architekt. Być precyzyjnym i konsekwentnym, by mylić tropy i trzymać widza w niepewności. Akcja rozgrywa się na trzech płaszczyznach czasowych, co zwiększa poziom trudności - mówi Paweł.
Czasem jestem pytany, czy wolę być aktorem, czy muzykiem i zawsze wtedy odpowiadam, że mam to szczęście, że mogę spełniać się w dwóch zawodach, o których marzyłem od dziecka. Czasem, bardzo rzadko, zdarza się, że muzyka i aktorstwo przenikają się i takim przypadkiem jest „Żmijowisko”. Jako aktor odgrywam jedną z ról, a równocześnie z Łukaszem Borowieckim, współautorem obu płyt (”Opowiem Ci o mnie” i „1984”), nagraliśmy piosenkę inspirowaną książką i serialem. Zanim jednak powstał ten utwór, była niezwykle ciekawa i (nie ukrywam) wyczerpująca fizycznie praca na planie. Codziennie dzwoniłem do mojej żony Zuzanny Grabowskiej i dzieliłem się z nią wrażeniami na temat książki, pomysłami na rolę Arka, ale też fizycznym zmęczeniem, poczuciem samotności z dala od niej i córek. Zuza pod wpływem lektury książki Wojciecha Chmielarza i naszych rozmów napisała tekst piosenki. Nigdy nie śpiewam cudzych tekstów, myślałem też, że nie potrafię, ale tekst Zuzy od razu zaadoptowałem. Odnajduję w nim znajome uczucia, atmosferę „Żmijowiska” i intrygującą grę z jego fabułą
.