Dziennik Gazeta Prawana logo

Freud sowieckiego jazzu

13 października 2007, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W 1977 roku festiwal Jazz Jamboree otworzył drog na Zachód jednemu z największych fenomenów wschodnioeuropejskiej awangardy muzycznej. Po 30 latach trio Vyacheslava Ganelina w nowym składzie powraca do Polski. 15 kwietnia zagra w Krakowie.

"Ganelin jest dla sowieckiego jazzu tym, kim Freud dla psychologii" - pisał przed laty rozentuzjazmowany krytyk amerykańskiego "Ear Magazine". Koncert tria prowadzonego przez 17-letniego litewskiego pianistę, który odbył się w 1961 roku w konserwatorium wileńskim, dał początek sceni nowoczesnej improwizacji na terenie całego imperium. Jeśli Freudowskie "Psychopatologie życia codziennego" odkryły przed światem tajemnice nieświadomości, to wyrafinowany, osadzony w tradycji klasycznej styl gry Ganelina podważył socrealistyczne wyobrażenie jazzu jako zdegenerowanej sztuki burżuazyjnej. Nie przez przypadek ów przełom dokonał się na Litwie, najbardziej wówczas liberalnej republice związkowej.

Co prawda, w Rosji Radzieckiej działały już od lat 20. popularne big-bandy, jednak ich repertuar niewiele miał wspólnego z amerykańskim jazzem. Muzyków o sympatiach dla Zachodu zamykano w łagrach albo zatrudniano jako członków orkiestr przygrywających przodownikom pracy.

W 1968 roku w Estonii odbył się pierwszy festiwal jazzu awangardowego. Obok zachodnich gwiazd, Jamesa Lloyda i Keitha Jarreta, furorę zrobiło na nim trio Ganelina z Vladimirem Chekasinem na saksofonie oraz perkusistą Vladimirem Tarasovem. Choć styl grupy określano mianem free jazzu, niewiele miał on wspólnego z klasycznym brzmieniem Colemana czy Aylera. Komponowane na żywo rozbudowane formy o nowoczesnej harmonice i melodyce przywodzą raczej na myśl działające w tym samym czasie trio Cecila Taylora z Sunnym Murrayem oraz Jimmym Lyonsem. Z kolei skłonność do eklektyzmu i stylistycznych gier z tradycją klasyczną narzuca skojarzenia z Jarretem.

Po występie na Jazz Jamboree w 1976 roku trio Ganelina rozpoczęło podróż po najważniejszych festiwalach Europy Zachodniej oraz USA. Słuchaczy frapowało przede wszystkim jego świeże, niemal orkiestrowe brzmienie. Tarasov na swym rozbudowanym zestawie wyczarowywał nie tylko skomplikowane rytmy, lecz także wysmakowane dźwiękowe pejzaże. Chekasin grywał na dwóch saksofonach jednocześnie, a sam Ganelin obsługiwał fortepian, syntezator, instrumenty dęte oraz perkusyjne. Wszystko to składało się na aurę ekscentrycznego cyrkowego widowiska, znaną choćby z "Obrazków z wystawy" Musorgskiego i młodzieńczych, folklorystycznych baletów Strawińskiego.

Oryginalne trio rozpadło się w 1987 roku. Ganelin wyemigrował do Izraela, gdzie został cenionym kompozytorem muzyki filmowej. W 1999 roku reaktywował zespół jako Trio Priority. Tarasova i Chekasina zastąpili Klaus Kugel (znany ze współpracy z Theo Jörgensmannem oraz Kennym Wheelerem) oraz Petras Vyshniauskas (grywający z Tomaszem Stańką i Eliottem Sharpem). Ożywiona legenda nie straciła nic ze świeżości oraz energii, którą emanowała 30 lat temu, więc tym bardziej trzeba się wybrać na koncert Ganelina w Krakowie.


Ganelin Trio Priority
15 kwietnia, Kraków, Alchemia

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj