Dziennik Gazeta Prawana logo

Im mniej smooth, tym bardziej jazz

29 października 2010, 20:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Fredrika Stahl
Fredrika Stahl/Media
Muzyczna Szwecja to nie tylko disco w stylu Abby – przekonuje trzecią płytą Fredrika Stahl. Wokalistka swoim popowym jazzem podbije serca największych krytyków smooth jazzu.

Kiedy 21-letnia Szwedka cztery lata temu wydawała swój debiutancki album "A Fraction of You", okazało się, że lekki jazz nie musi nudzić, a żeby być dojrzałym artystą, nie trzeba spędzić 30 lat na scenie. Fredrika Stahl sama komponuje, a do tego gra na gitarze, pianinie, no i pięknie wygląda. Jej talent – ten muzyczny – docenił sam Tom McClung, amerykański pianista współpracujący z Archiem Sheppem. To on udzielał się muzycznie i aranżował jej debiutancki album. Po "A Fraction of You" Stahl nagrała nie gorszy "Tributaries", a teraz przyszedł czas na "Sweep Me Away".

Mieszkająca we Francji Szwedka jest autorką całego balansującego między dokonaniami Norah Jones i Tracy Chapman materiału. Przyrównywanie jej jednak do którejkolwiek z wymienionych pań jest krzywdzące, bo Stahl ma własny pomysł na muzykę. Zaczyna szeptanym, niepokojącym „Intro”, które mogłoby być ilustracją do sceny z "Twin Peaks". Następnego tytułowego "Sweep Me Away" nie powstydziłaby się Tori Amos. Co charakterystyczne – przy całej delikatności swojego głosu Stahl potrafiła tu zbudować niepokojący klimat. Uzyskuje go także słowami: "Zanurzam się w błocie/Patrzę na gwiazdy/Oczekując na powódź".

Później jest już mniej groźnie. Singlowym "Rocket Trip to Mars" oraz "Altered Lens" Fredrika niczym brytyjscy mistrzowie trip-hopu Portishead pokazuje, że prosta ballada nie musi oznaczać płytkiego, opartego na dwóch dźwiękach płaczliwego jęku. Wciągające jest pełne smyczków i trąbek "M.O.S.W", które mogłaby w bro-adwayowskim musicalu wykonać Marilyn Monroe oraz pełne chórków "Song of July", w którym wokalem nie ustępuje Dianie Krall.

Zastrzeżenia można mieć co do długości płyty. Gdyby Fredrika wycięła z 14 piosenek przynajmniej dwie – zwłaszcza wersję przeboju "So High" z poprzedniej płyty oraz banalne "In My Head" – płyta nie ciągnęłaby się jak krówka. Album, choć muzycznie przewyższa 99 procent innych leniuchowo-jazzowych krążków, za mało zaskakuje i za mało na nim szaleństwa. Zresztą sama Stahl w wywiadach przyznaje, że jest perfekcjonistką. Trochę więcej zaskoczenia i pozornego przypadku, a "Sweep Me Away" byłaby na pięć gwiazdek.

Fredrika Stahl | Sweep Me Away | Sony Music Poland

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj