Dziennik Gazeta Prawana logo

Maszyna do śpiewania

23 listopada 2010, 17:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Florence And The Machine
Florence And The Machine/Media
Pop nie musi być plastikowy, wtórny i przewidywalny. Przekonuje o tym Florence And The Machine. Ekskluzywne wydanie pierwszej płyty Brytyjki i jej zespołu już w sklepach.

To objawienie zastygłego, plastikowego i podporządkowanego Lady Gadze kobiecego popu. Od początku kariery, przy każdym możliwym tekście o rudowłosej Brytyjce powtarzane jest określenie Florence jako nieślubnego dziecka Kate Bush. To tyleż trafne, co nie w pełni oddające jej pomysł na muzykę. To Bush może się od niej uczyć, jak mroczne historie opowiadać w bajkowy sposób. Wokal Bush bywa momentami nieznośnie krzykliwy, niczym głosik Maurice’a Gibba z Bee Gees. Florence, bawiąc się swoim głosem, koi, nawet krzycząc.

– Chciałabym, żeby moja muzyka brzmiała jak upadek z drzewa lub wysokiego budynku albo wessanie w głąb oceanu, gdzie nie można złapać tchu – mówiła Florence. Jej pierwsza płyta "Lungs" mogłaby stać się soundtrackiem do dramatu kręconego w bajkowym świecie hobbitów w Shire. Głos Florence jest momentami delikatny jak wokal Elizabeth Fraser z Cocteau Twins, by później przerodzić się w piskliwy krzyk. Brytyjka potrafi zaśpiewać jak folkowa hipiska, kobieca wersja Nicka Cave’a. Umie krzyczeć, ale gdy trzeba, zniża głos i szepce, niemal recytuje.

Dźwiękom harf, smyczków i chóru towarzyszy w jej piosenkach klubowa elektronika i rockowe gitary. Śpiew Florence nie pasuje do zapoczątkowanej przez Madonnę śpiewającą "Like a Virgin" epoki pań piszczących bezwładnie do mikrofonu, bo specjaliści w studiu i tak nad tym popracują i poprawią wokalizę. Kojarzy się raczej z tym, co można było usłyszeć na analogach zaangażowanych wokalistek w stylu Patti Smith.

Nie znaczy to jednak, że dźwięki w piosenkach Florence brzmią staromodnie. Duża w tym zasługa producentów, specjalistów od nowych brzmień: Paula Epwortha (Bloc Party/Maximo Park), Jamesa Forda (Arctic Monkeys/The Klaxons) i Steve'a Mackey'a (Pulp/M. I. A). Z tym kolażem dźwięków Brytyjka znalazła się na szczycie sprzedaży w Wielkiej Brytanii, otrzymała Brit Award, była nominowała do prestiżowej Mercury Prize, a do współpracy zaprosili ją m.in. Fatboy Slim i David Byrne.

Od pół roku słychać o przygotowaniach nowego albumu, tymczasem jednak na rynek trafiła nowa wersja jej debiutu pod tytułem "Between Two Lungs". Oprócz znanego już materiału wydawnictwo zawiera drugi krążek z rarytasami. Na nim nagranie ze ścieżki dźwiękowej do "Zmierzchu" – "Heavy In Your Arms", remiksy The Horrors ("„Hurricane Drunk") i Yeasayer ("Dog Days Are Over" – brzmiący jak zabawa Daft Punk z głosem Florence) oraz wersje akustyczne wybranych numerów. Jest też "You’ve Got the Dirtee Love", który z Dizzee Rascalem wykonała podczas ostatniej ceremonii Brit Awards. Numer pokazał, że swoim wokalem Brytyjka potrafi współgrać nie tylko z harfami, ale nawet z rapem.

Jednak to właśnie akustyczne wykonania pokazują możliwości Florence w pełnej krasie. Zresztą Brytyjka bardzo często śpiewa swoje piosenki tylko w towarzystwie gitar albo harfy. Na YouTube można znaleźć kilkadziesiąt filmików z różnych jej występów unplugged. Jej wykonania "Dog Days Are Over" czy "Drumming Song" poruszają. Florence jest w nich maksymalnie skupiona i choć wygląda, jakby robiła to bez specjalnego wysiłku, wyśpiewuje każde słowo, jakby miało być ostatnim, zanim utraci głos. Na scenie – także w warszawskiej Stodole – pokazała, że potrafi być równie wciągająca, biegając i tańcząc w swoich dziwnych jak z "Alicji w Krainie Czarów" Tima Burtona strojach. Trudno będzie jej przeskoczyć debiutancki materiał.

W 2009 roku Britney Spears odbywała swoje pierwsze od pięciu lat tournée, "Poker Face" Lady GaGi rządziło na listach przebojów, a Beyoncé Knowles "Billboard" uznał za kobietę roku – to jednak nie te wydarzenia były najważniejsze w muzyce pop w zeszłym roku. Było nim pojawienie się pani Florence Welch i jej muzycznej maszyny.

FLORENCE AND THE MACHINE | Between Two Lungs | Universal Music Polska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj