Twórca przebojów "Candle in the Wind" i "I'm Still Standing" twierdzi, że o zaprzestaniu koncertowania zaczął myśleć w 2015 r. Wraz ze swoim partnerem wychowuje dzieci i "nie chce przegapić najważniejszych chwil ich dorastania". "Tą trasą żegnam się z fanami, ale wciąż będę tworzył nową muzykę. Kończę z podróżami, ale będę nagrywał nowe piosenki, oddawał się pasji kolekcjonowania fotografii, ale przede wszystkim będę spędzał czas z synami" – zaznaczył w styczniu 2018 r.

Trasa "Farewell Yellow Brick Road" rozpoczęła się we wrześniu 2018 r. i potrwa do końca 2020. Elton John zagra łącznie kilkaset koncertów na pięciu kontynentach. O trasie powiedział, że "to będzie największe show, jakie do tej pory zrobiłem, chcę się pożegnać w wielkim stylu". W koncertowej setliście znalazły się największe przeboje z 50-letniej kariery artysty, w tym m.in. "I'm Still Standing", "Don't Let the Sun Go Down on Me", "Candle in the Wind", "Rocket Man" i "Goodbye Yellow Brick Road". Na scenie towarzyszy mu kilku stałych muzycznych współpracowników, w tym Ray Cooper, który grał m.in. z George’em Harrisonem, Erikiem Claptonem i Pink Floyd.

Tradycyjnie podczas koncertów Elton John kilka razy zmienia garderobę. Za święcące, pełne cekinów stroje oraz wyjątkowe okulary, jakie muzyk zakłada tym razem, odpowiada włoski dom mody Gucci. Okulary, od lat znak rozpoznawczy Eltona, zaczął nosić na wzór jednego ze swoich idoli Buddy’ego Holly’ego.

Na festiwalu filmowym w Cannes, który startuje 14 maja, premierę będzie miał film "Rocketman" oparty na biografii Eltona. Do głównej roli byli przymierzani m.in. Tom Hardy, James McAvoy i Daniel Radcliffe, ale ostatecznie dostał ją Taron Egerton, który wcześniej zagrał m.in. w "Kingsman: Tajne służby". Aktor sam wykonuje wszystkie piosenki Eltona, które słychać w filmie. 24 maja ukaże się płyta z muzyką z filmu, "Rocketman: Music From The Motion Picture". Obraz opowiada o wielkich sukcesach Eltona, ale też początkach jego kariery i czasach nauki w Królewskiej Akademii Muzycznej w rodzinnym Londynie.

"Rocketman" niebawem w kinach

Zanim trafił do tej szkoły, uczył się gry na pianinie, uczęszczał też na lekcję śpiewu. Przed wydaniem pierwszej solowej płyty "Empty Sky" w 1969 r. - jeszcze pod prawdziwym nazwiskiem Reginald Dwight – śpiewał standardy w londyńskich pubach, występował z grupą Bluesology.

W połowie lat 60. poznał muzyka i tekściarza Berniego Taupina (w filmie "Rocketman" gra go Jamie Bell). To z nim napisał swoje największe przeboje, w tym "Rocket Man".

Kate Bush, zapowiadając swoje ostatnie wydawnictwo "The Other Sides" (znalazły się na nim miksy, numery ze stron B singli i inne rarytasy), powiedziała: "Pamiętam, że jak tylko ukazał się singiel Eltona Rocket Man, od razu go kupiłam i słuchałam dniami i nocami. Większość artystów w połowie lat 70. przygrywała sobie na gitarach, Elton robił to na pianinie. Bardzo chciałam grać jak on". Na "The Other Sides" znalazła się wersja "Rocket Man" wykonywana przez Kate Bush po raz pierwszy w 1991 r.

Z kolei Elton, wspominając w jednym z wywiadów lata 80, wskazał wspólną piosenkę Kate Bush i Petera Gabriela "Don’t Give Up" jako utwór, który pomógł mu wytrzeźwieć i stanąć na nogi.

O szalonych latach 70. Elton mówił dziennikarzowi "Guardiana": "Byłem wtedy na szczycie, ale i tak czułem się jak odrzutek. Myślałem, że wejście w narkotyczny świat pomoże mi być częścią showbiznesu". W tym czasie Elton uzależnił się od alkoholu i narkotyków, zmagał się z bulimią. Mimo to w latach 70. nagrał 12 płyt. Wtedy też powstały jego największe przeboje - "Candle In the Wind" (poświęcony pamięci Marilyn Monroe, a 1997 r. przearanżowany dla księżnej Diany), "Don’t Let The Sun Go Down On Me", "Someone Saved My Life Tonihgt" i "Sorry Seems To Be The Hardest Word".

Z lat 80. pochodzą jego kolejne przeboje "I'm Still Standing" i "Sacrifice". "I'm Still Standing" wykonywał na pierwszych koncertach w Polsce. W 1984 r. wystąpił w Katowicach, Warszawie i Gdańsku, gdzie na widowni pojawił się Lech Wałęsa. Za ówczesne poparcie "Solidarności" w 2010 roku kapituła Europejskiego Centrum Solidarność pod przewodnictwem Wałęsy przyznała Eltonowi Medal Wdzięczności.

Lata 90. to kolejne ważne wydarzenia w jego życiu. W 1992 r. wystąpił na koncercie "The Freddie Mercury Tribute Concert", poświęconym pamięci wokalisty Queen. W tym samym roku założył Elton John AIDS Foundation. W marcu 1995 r. otrzymał Oscara za piosenkę "Can You Feel the Love Tonight?" z filmu animowanego "Król Lew".

Elton pisał również muzykę do musicali (m.in. "Billy Elliott"), występował w filmach, śpiewał z Lady Gagą, Rayem Charlesem, Georgem Michaelem, Queen, Leonardem Cohenem. W 1998 r. królowa Elżbieta II nadała Johnowi tytuł szlachecki za promocję kultury brytyjskiej w świecie.

Elton John jest członkiem Rock and Roll Hall of Fame. Ma na koncie pięć nagród Grammy i tyle samo Brit Awards. Od lat wspiera klub piłkarski z okolicy, w której się wychował - Watford. Dziś jego imieniem jest nazwana jedna z trybun stadionu Watford.

Sprzedał ponad 300 milionów płyt. Ostatnią, "Wonderful Crazy Night", wydał w 2016 r.

Dziennikarz "The Telegraph" napisał, że "jest artystą, który zawsze miał swój osobny, czasami dziwaczny styl. Balansował między balladami przy pianinie a melodyjną ekstrawagancją i emocjonalnymi wykonaniami. Bywał niezwykle poważny w poetyckich tekstach Berniego Taupina, ale potrafił też wystąpić w kostiumie Kaczora Donalda. Nigdy nie bał się, że zostanie uznany za dziwaka".

Czy jest szansa, że po sobotnim koncercie Elton John jeszcze przyjedzie do Polski, że wydłuży trasę o kolejne pożegnalne koncerty, jak wielokrotnie robił to zespół Scorpions albo ogłosi kolejną pożegnalną trasę, jak robiła Cher? Zapowiadając "Farewell Yellow Brick Road" artysta powiedział: "nie jestem jak Cher, choć lubię nosić takie ciuchy jak ona. To naprawdę koniec".

Sobotni koncert w TAURON Arenie Kraków rozpocznie się o godzinie 20.