Dziennik Gazeta Prawana logo

Metallica i jej "Sen o Warszawie". Amerykańska grupa w życiowej formie na Narodowym [RELACJA + FOTO]

22 sierpnia 2019, 02:32
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
James Hatfield. Koncert zespołu Metallica 21.08.2019
James Hatfield. Koncert zespołu Metallica 21.08.2019/Aneta Kwiatkowska
Metallica na Narodowym to było coś zdecydowanie więcej, niż tylko "Sen o Warszawie", choć z wiadomych względów to o tym nagraniu będzie się mówić. I niech się mówi. Zespół do stolicy Polski przyjechał w życiowej formie. I odczarował Narodowy, który wreszcie brzmiał. 

Tak. Wiem. Dla wielu Metallica skończyła się na "". Dla innych na "", ewentualnie na ". "" nikt oficjalnie nie lubi, ale wszyscy doskonale znają słowa i drą w niebogłosy swe gardziołka akurat wtedy, kiedy grane jest któreś z nagrań z płyty z 1991 roku. O tym, co było potem, żaden fan oficjalnie bez pogardy się nie wypowiada. Na koncercie, w tłumie ten sam fan śpiewa nagrania stworzone od 91, choć nikomu się do tego nie przyzna.

Można sporządzić wykres im bardziej znane są nagrania Metalliki wśród fanów Metalliki, tym bardziej przez fanów Metalliki są hejtowane, mimo że fani Metalliki znają je na pamięć i śpiewają, kiedy tylko zespół je zagra.

Trzeba zrozumieć to zjawisko, by wiedzieć, co się wydarzyło na PGE Narodowym 21 sierpnia 2019 roku. Do Warszawy przyjechał zespół doskonale przygotowany. Z sumą doświadczeń, świadomy swej roli, wyrachowany w dyrygowaniu tłumem. Przyjechał zespół, który co paradoksalne w tym czasie, kiedy teoretycznie wszystko co najważniejsze ma za sobą, gra najlepiej. Hetfield prawie nie fałszował, Hammett wysypał się delikatnie tylko w trzech momentach, a złośliwcy, którzy robią memy z napisem "get the fu***n drum machine" z twarzą Larsa Urlicha, mogli by się 21.08.19 zdziwić. Bezbłędny pozostaje najmłodszy z nich, czyli Robert Trujillo.

Skoro @Metallica gra Sen o Warszawie w przededniu, to musi być ogień jutro pic.twitter.com/MxX8lnfO34

Grzegorz Nawacki (@nawacki) August 21, 2019

No dobra, bezbłędny nie był, kiedy przyszło do śpiewania "". Chcąc być obiektywnym, trzeba powiedzieć szczerze: uroczy i sympatyczny basista kwartetu z San Francisco momentami masakrował legendarne polskie nagranie. Ale nie czystość, precyzja i finezja były tu ważne. Liczył się gest, oddanie hołdu. A przyznam się szczerze na koniec "", kiedy na ekranie pojawiło się zdjęcie Czesława Niemena, trzeba było być cynikiem lub/i bezuczuciowcem, by nie poczuć nawet lekkiego wzruszenia.

Koncertowy repertuar Metalliki należy podzielić na trzy części: klasyki, które są grane niemal każdego razu, nagrania powracające co czas jakiś i ciekawostki.

Pierwsza grupa posiada przygotowane na gigantycznych rozmiarów ekranie wizualizacje, bajery lub inne lasery. Druga i trzecia to zazwyczaj zbliżenia i kadry na muzyków. Oczywiście efekty przy " robiły wrażenie, ale przyznam się, że najmocniej pamiętam to, co wykonano na potrzeby "" oraz "". Mocne, proste, ale i z artystycznym smakiem wyświetlane kadry i animacje zapadają w pamięć i na nowo mimo upływu ponadćwierćwiecza zmuszają do myślenia.

12541276-robert-trujillo.jpg
Robert Trujillo. Koncert zespo

Hetfield mówił na samym początku, że koncert będzie przejazdem przez karierę grupy. Do kompletu zabrakło tylko kompozycji z albumu "". Oczywiście najwięcej nagrań było z ostatniej płyty trzeba pamiętać, że to wciąż trasa promująca "".

Narodowy, z poziomu płyty, z której obserwowałem koncert, wreszcie brzmiał. Słychać było selektywnie każdego z muzyków. Aż chce się zapytać: można? Można!

Co robi Metallica na koncertach w 2019 roku? To trudna sztuka pogodzić wymagania tych, którzy przychodzą tylko rytmicznie pokręcić łbami i zadowolić tych, którzy wśród fanów metalu aspirują do grona filozofów i interpretatorów gatunku. Po latach zmagań Metallica nauczyła się zadowalać obie grupy klientów. Oczywiście (chyba sam zespół to wie) są w tym momencie grupy o wiele bardziej kreatywne, pomysłowe, wnoszące. Żadna z nich, jeszcze przez długo, nie będzie miała stety czy niestety statusu Metalliki.

I czy to zabawa sentymentem, czy to siła wielkiego, autentycznie wspaniałego nagrania, pewnie za dziesięć lat znów zawołamy ""

12541338-tracklista-koncertu-metalliki.jpg
Tracklista koncertu Metalliki
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj