Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie zaistniejesz jeśli nie ma cię w necie

24 grudnia 2010, 20:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arctic Monkeys
Arctic Monkeys/AP
O tym, że jesteś gwiazdą muzyki, nie świadczy tylko liczba sprzedanych płyt, ale przede wszystkim to, ile masz odsłon na YouTube i MySpace

Klipy Lady GaGi w sieci zostały obejrzane ponad miliard razy. Justina Bibera, jedynego artystę w historii listy Billboard Hot 100, którego cztery single z debiutanckiego albumu znalazły się w Top 40 przed wydaniem płyt, menedżer wytropił przez filmik zamieszczony w YouTube. Tylko jedną piosenkę parodysty Jona Lajoie obejrzało tam 40 milionów osób. Ten, wykorzystując popularność, nagrał dwie płyty, a w sieci można kupić jego koszulki za 20 dolarów.

YouTube i MySpace są dziś oazą artystycznej ekspresji i wolności tworzenia, zrównując przy tym szanse na sukces muzycznych produktów wymyślonych przez wielkie wytwórnie oraz szalonych freaków kręcących klipy na strychu lub w garażu.

Już w 2006 roku, czyli zaledwie trzy lata po powstaniu MySpace, tygodnik "Time" uznał serwis, wspólnie z utworzonym w 2005 roku YouTube, za wyjątkową społeczność internetową.

Przykład Jona Lajoie pokazuje, jak takie serwisy potrafią niemal natychmiast wykreować gwiazdę. Warunkami są oryginalność oraz nieoszczędzanie nikogo i niczego. Podobnych do montrealczyka parodystów można w sieci znaleźć miliony, niewielu jednak potrafi równie bezceremonialnie ("Kobiety są głupie i ich nie szanuję. Są mi potrzebne wyłącznie do seksu"), co trafnie śmiać się z show-biznesu – wystarczy spojrzeć na jego parodie hip-hopu. Prawda jest też taka, że Jon potrafi swoją popularność wykorzystać.

Portalowi MySpace swoją karierę zawdzięcza jedna z największych gwiazd brytyjskiej sceny 2006 roku – Arctic Monkeys. Dzięki popularności profilu internetowego wydali płytę, która stała się najszybciej sprzedawanym debiutanckim albumem w historii brytyjskiego rynku muzycznego. Arctic Monkeys są jednocześnie doskonałym przykładem kruchości internetowej popularności. Debiutancki album w pierwszym tygodniu kupiło 360 tysięcy osób, drugi 200 tysięcy, a trzeci już tylko 40 tysięcy.

Ważnym medium internetowym dla zespołów jest portal Last.fm. To platforma tworzenia profilów gustów muzycznych użytkowników oraz system muzycznych rekomendacji i internetowa radiostacja. Utworzone w 2002 roku medium pozwala dzięki rekomendacjom znaleźć wiele muzycznych perełek. Na każdej stronie są newsy o zespole, zdjęcia i komentarze. Mogą tylko razić biografie artystów przeklejane z Wikipedii.

Jeżeli zespół omija wszystkie te trzy portale, to skazuje się na komercyjny niebyt. Z drugiej strony, nawet będąc na każdym z nich, wciąż może pozostać znany tylko garstce znajomych. Ci, którzy szukają muzyki w tych portalach, wiedzą, że znalezienie wartościowych dźwięków wśród milionów wykonawców mających swoje profile jest czasami trudniejsze od wysłuchania wszystkich oper Wagnera za jednym zamachem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj