- powiedział dziennikarz muzyczny Leszek Gnoiński.
"" - wspominała mama Grzegorza, Helena Ciechowska.
Debiutował jako flecista w szkolnych zespołach "", a następnie "". Podczas studiów polonistycznych w Toruniu, podjął decyzję o dołączeniu do zespołu "". W niedługim czasie stał się jego liderem, a grupa w skład której weszli Sławomir Ciesielski (perkusja), Zbyszek Krzywański (gitara) oraz Paweł Kuczyński (gitara basowa), zmieniła nazwę na "". Początek lat 80. to czas kiedy powstają takie piosenki jak "Biała flaga", "Telefony", "Kombinat" i "Sexy Doll".
"" - powiedział dziennikarz muzyczny Leszek Gnoiński, autor książki pt. "".
W roku 1983 grupa nakładem wytwórni Polton wydała swój pierwszy długogrający album pt. "". Album cieszył się dużą popularnością mimo ceny, która była ponad czterokrotnie wyższa od innych, powstających w tym czasie wydawnictw. Anglojęzyczna wersja albumu ukazała się w Wielkiej Brytanii pod tytułem "1984", lecz nie przyniosła zespołowi oczekiwanej popularności za granicą.
"Republika była w latach osiemdziesiątych zjawiskiem, które wyprzedzało epokę. Grzegorz Ciechowski i jego zespół wzbudzali emocje, które dziś trudno sobie wyobrazić. Kiedy w sklepie muzycznym w nieistniejącym już klubie Akwarium przy ulicy Emilii Plater w Warszawie pojawiła się płyta +Nowe Sytuacje+, kolejka chętnych ciągnęła się niemal do Dworca Centralnego. Stałem w tej kolejce, kupiłem płytę i ogromny plakat z zespołem Republika stojącym na tle jakichś pustych kontenerów czy skrzynek. Do domu miałem spory kawałek, ale wracałem piechotą, żeby dłużej cieszyć się tą chwilą. Grzegorz Ciechowski był artystą, który stworzył nową jakość w nieco przaśnym wówczas polskim rocku. Wymyślił koncepcję zespołu, nie tylko muzykę, ale też całą otoczkę, image i wizerunek" - mówił dziennikarz muzyczny Piotr Miecznikowski.
W listopadzie 1984 r. powstaje drugi album - "Nieustanne tango". Zdaniem Gnoińskiego każda płyta w dyskografii artysty jest inna. "" - ocenił Gnoiński.
W dwa lata później "Republika" rozpadła się, a jej lider pod koniec 1986 r. zadebiutował pod pseudonimem Obywatel G.C. W ciągu najbliższych lat, zespół mimo braku stałego składu nagrywa pięć albumów, a do współpracy zapraszani byli tacy muzycy jak Jan Borysewicz, Wojciech Karolak, Krzysztof Ścierański i Jose Torres.
"" - powiedział Gnoiński.
Zespół charakteryzował specyficzny styl wizualny - czarne stroje i białe światła. "On świetnie pasował do tych czasów. Odróżniał się, ale byłbym daleki od powiedzenia, że cokolwiek kreował. To było oddolne. Czuli, że to są elementy ich twórczości. Ówczesna rzeczywistość również była czarno-biała. Teksty, muzyka, wizerunek były odzwierciedleniem czasów, w których tworzyli" - podkreślił Gnoiński.
Piotr Miecznikowski przypomniał wydarzenie, gdy na antenie radiowej Trójki, Ciechowski rzekomo pokłócił się z prowadzącym program. "Niby nic wielkiego, ale wtedy robiło naprawdę duże wrażenie. To był właśnie jeden z elementów tej koncepcji, którą trzeba było zrozumieć, żeby mieć pełną świadomość tego czym jest Republika. W czasach, kiedy o każdym zespole mówiło się +to taka polska wersja zespołu X lub Y+, o Ciechowskim nie dało się nic takiego powiedzieć - nikogo nie kopiował, z nikim się nie ścigał, był artystą kompletnym i autonomicznym. Jako Obywatel G.C. pokazał swoje drugie oblicze muzyka, kompozytora i producenta o niespotykanej wyobraźni i wyrafinowanym smaku. Jego solowe płyty nie były już takie zimne jak te z Republiką, miały więcej przestrzeni, kolorów i planów. Wszystko to było wymyślone i od podstawi zrealizowane przez Ciechowskiego. O tym, że był geniuszem świadczyć może fakt, że nikt nie był w stanie pociągnąć jego koncepcji po tym jak umarł. Nikt nie dałby rady tego udźwignąć" - podkreślił Miecznikowski.
W czerwcu 1990 r. obył się koncert w Opolu, a "Republika" połączyła swoje siły występujące w oryginalnym składzie. Po festiwalu wyruszyli w trasę po Stanach Zjednoczonych. W latach 90. Ciechowski tworzył zarówno z "Republiką" (powstają albumy "Lawa" i "Siódma Pieczęć"), jak i solowo ("Obywatel świata" oraz ścieżka dźwiękowa do "Schloss Pompon Rouge"). W 1996 r. jako Grzegorz z Ciechowa wydał album "OjDADAna" wprowadzając muzykę ludową na listy przebojów.
Utwory "Mamona" oraz "Odchodząc", które przyniosły zespołowi popularność, znalazły się na wydanym w 1998 r. krążku pt. "Masakra". "To jest album bardzo nowoczesny. Słychać tam wstawki trip-hopowe, stoner rockowe. Wracają w nim do starej +Republiki+ ze względu na teksty, czarno-białą otoczkę i instrumentarium z tamtych czasów. Oni zawsze starali się tworzyć coś nowego. Każda z płyt jest kolejnym etapem rozwoju" - mówił Gnoiński.
Ciechowski współtworzył utwory innych wykonawców m.in. "Zostawcie Titanica" zespołu Lady Pank oraz Justyny Steczkowskiej (pod pseudonimem Ewa Omernik). Współpracował także z Kasią Kowalską, Kayah i Katarzyną Groniec.
Artysta zmarł 22 grudnia 2001 po operacji tętniaka serca. Urnę z prochami Ciechowskiego złożono na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.