"Anima" to trzeci solowy album lidera Radiohead, jednego z najważniejszych brytyjskich zespołów przełomu XX i XXI wieku. Opowiadając o płycie Yorke zdradził, że powstała dość szybko, bo część utworów była przygotowana dużo wcześniej, niektóre artysta grał na żywo. Muzycznie na płycie wspiera go wieloletni współpracownik, producent Nigel Godrich, który od lat pracuje z Radiohead, ale też z Beckiem, Paulem McCartneyem, U2 i R.E.M.

Jak mówi Yorke, koncept i nazwa płyty związane są z jego obsesją dotyczącą snów, podświadomości, koncepcją animy i animusa według Carla Junga związaną z przenikaniem się męskich i kobiecych pierwiastków; jak one wpływają na naszą świadomość, jak nas zmieniają.

Gdyby, tak jak chce wielu brytyjskich krytyków, uznać Radiohead za The Beatles XXI wieku, to Thoma Yorke'a należałoby porównać do Johna Lennona. To on przynosił na próby nową i często zaskakującą dla jego kolegów muzykę, dzięki czemu otworzył ich na eksperymenty i poszukiwania artystyczne - mówi krytyk muzyczny Jacek Skolimowski.

Podkreśla, że Yorke jako kompozytor stworzył własny styl pisania cechujący się dużą melodyjnością, a jako wokalista wypracował oryginalną ekspresję mocno podszytą emocjami. - Do tego, jako autor tekstów, potrafi reagować na nastroje społeczne i niepokoje polityczne w obecnych czasach – dodaje.

Krytyk podkreśla, że na solowych albumach "The Eraser", "Tomorrow's Modern Boxes" i na najnowszym "Anima" "słychać nie tylko, jak mocno Radiohead bazuje na pomysłach Yorke'a, ale przede wszystkim, na ile on sam potrafi dalej rozwinąć interesującą go formułę muzyczną".

Yorke również ma na koncie muzykę filmową. W zeszłym roku przygotował muzykę do remake’u klasycznego horroru "Suspiria" Luki Guadagnino, za którą zebrał znakomite recenzje.

Praca przy "Suspirii" była dla niego kolejną okazją, żeby wykazać się sporą erudycją muzyczną i dalej eksperymentować. Inspirował się m.in. niemieckim krautrockiem z lat 70., kompozytorami współczesnymi tworzącymi w kręgu tzw. muzyki konkretnej, a także swoim ulubionym twórcą, Ennio Morricone. Niezależnie jednak od tego, jak daleko w swoich kompozycjach i utworach ilustracyjnych Yorke odchodzi od formuły jego macierzystego zespołu, to i tak w jego piosenkach cały czas czuć ducha Radiohead – uważa Skolimowski.

Recenzent magazynu "New Musical Express" wskazuje, że na albumie "Anima" słychać elementy nawiązujące do niepokojącej ścieżki dźwiękowej z "Suspirii", są utwory przypominające dokonania Portishead, soundtrack do "Łowcy Androidów", ale też takie, które mogłyby się znaleźć na ostatnich płytach Radiohead.

"Clash Music" również dostrzega krautrockowe inspiracje - pisze, że na albumie słychać echa dokonań niemieckiej grupy Can z lat 70. "Los Angeles Times" wskazuje, że "Anima" jest bardziej "piosenkowa" od poprzednich płyt Yorke’a i ma momenty, w których czuć funkowe echa projektu Atoms for Peace, który kilka lat temu Thom stworzył wraz z Fleą, basistą Red Hot Chili Peppers.

Ten sam tytuł co najnowszy album Yorke'a nosi krótkometrażowy film wyreżyserowany przez Paula Thomasa Andersona (reżysera m.in. "Magnolii" i "Aż poleje się krew"), w którym występuje Yorke. Obraz opowiada o tym, jak bardzo poddajemy się innym i nie szukamy własnego miejsca na ziemi. Akcja filmu rozgrywa się przede wszystkim w snach głównego bohatera, który próbuje wyrwać się z tłumu ludzi ślepo podążających w tą samą stronę. Można usłyszeć w nim trzy kompozycje z płyty "Anima".

"Film jest wyobrażeniem tego, co siedzi w głowie Thoma i jaką wizję jego przemyśleń ma Damien Jalet, który odpowiada za choreografię w filmie" – powiedział reżyser "Animy".

W rozmowie z "Variety" Paul Thomas Anderson zwrócił uwagę na aktorskie możliwości Thoma. "Ma romantyzm w stylu Bustera Keatona, ale też podobnie niezwykłą umiejętność pracy swoim ciałem" – powiedział reżyser. Na planie krzyczałem do niego: "pokaż więcej Bustera, więcej Bustera!".

Z Andersonem Yorke i Radiohead też współpracowali już wcześniej. Reżyser odpowiadał za teledyski do utworów z "A Moon Shaped Pool" - ostatniego albumu grupy. Współpracował też z gitarzystą zespołu Jonnym Greenwoodem, który skomponował muzykę do czterech filmów Andersona, w tym nominowaną do Oscara ścieżkę dźwiękową z "Nici widmo".

Autorem zdjęć do "Animy" jest Darius Khondji (operator m.in. "Siedem" i klipów Madonny), a główne role grają sam Yorke oraz włoska aktorka, jego życiowa partnerka Dajana Roncione. Towarzyszą im tancerze, których choreografię opracował Damien Jalet, współpracujący z Thomem przy "Suspirii". Zdjęcia realizowano w Pradze oraz w muzeum Les Baux w Prowansji.

Od 27 czerwca płyta "Anima" dostępna jest cyfrowo. Premiera na nośnikach fizycznych odbędzie się 19 lipca. Wydawcą płyty jest XL Recordings/Sonic. W lipcu Thom Yorke rozpocznie europejską trasę koncertową promującą album.

Film "Anima" można oglądać na platformie Netflix.