W badaniach CBOS "Popularność muzyki disco polo" przeprowadzonych w 2018 roku czytamy, że "jedynie 3 proc. ankietowanych – czyli o 13 punktów procentowych mniej niż w roku 1996 – nie kojarzy tego gatunku muzycznego". 63 proc. badanych odpowiedziało, że lubi disco polo, z kolei 45 proc. wskazało, że charakteryzuje go "znikoma wartość muzyczna i literacka, prymitywizm".
- - zauważa Judyta Sierakowska, autorka książki "Nikt nie słucha. Reportaże o disco polo". O swojej książce mówi: .
Sierakowska przeprowadziła wywiady z muzykami disco polo, właścicielami wytwórni fonograficznych, dyskotek. Opisuje narodziny gatunku, momenty przełomowe, przejście muzyki do podziemia i ponowny wybuch popularności. - - mówi Sierakowska. - - dodaje.
- - zauważa autorka.
Jakie były początki gatunku? -- mówi Sierakowska. Z jednej strony przywołuje piosenki podwórkowe sprzed wieku, stare rubaszne przyśpiewki weselne. - - stwierdza Sierakowska.
Można odnaleźć kilka przełomowych momentów, które wpłynęły na środowisko discopolowe i jego postrzeganie. - - zauważa autorka "Nikt nie słucha. Reportaże o disco polo". "Na scenie Kongresowej zbudowano olbrzymią, podświetloną makietę Pałacu Kultury i Nauki, z ogromnymi skrzydłami wiatraka. Po lewej stronie zza chmurki lekko świeciło tekturowe słonko, a po prawej księżyc. Pod słoneczkiem stał jeleń z obfitym porożem, również tekturowy, a po bokach sceny umieszczono wielkie czerwone usta oraz serce przebite strzałą. Były i tekturowe łabędzie, i stroje ślubne (…) w przerwie przedstawienia wystąpił kwartet smyczkowy, który wykonał
Ruszyła fala popularności disco polo. W tym samym roku artyści tego gatunku pojawili się na festiwalu w Opolu, obok m.in. Bajmu i Oddziału Zamkniętego. Branżę zmieniło również "pojawienie się wyspecjalizowanych firm, które wydawały disco polo - Blue Star (1990), Green Star (1994). I takie discopolowe Opole - Ogólnopolski Festiwal Muzyki Tanecznej w Ostródzie – w tym roku po raz 24., pierwszy raz w Olsztynie. Rangę podniosła też sama zmiana nazwy, z muzyki chodnikowej na disco polo" - stwierdza Sierakowska.
Bardzo ważne było powstanie kultowych dla gatunku programów telewizyjnych "Disco Relax" i "Disco Polo Live". - - przekonuje reporterka. Wskazuje najsłynniejszy pastisz, który stał się hymnem disco polo, czyli "Mydełko Fa", wykonane przez Marlenę Drozdowską i Marka Kondrata, z tekstem Andrzeja Korzyńskiego. Oprócz tego "Jesteś szalona", "Wszyscy Polacy", ale też zaangażowane politycznie kawałki, jak choćby "Wujek Lenin" Atlantis czy "Jelcyn, Jelcyn" Toy Boys.
Sierakowska opisuje również mariaże disco polo z polityką. Top One nagrał piosenkę dla Aleksandra Kwaśniewskiego, Bayer Full śpiewali dla Waldemara Pawlaka. Z disco polo korzystała Samoobrona. Na początku XXI wieku dla disco polo przyszły jednak ciężkie czasy. - - powiedziała Sierakowska. - - dodała.
"Ona tańczy dla mnie" zespołu Weekend było pierwszym polskim teledyskiem z Polski, który na YouTube osiągnął liczbę ponad stu milionów wyświetleń. To też pierwsza polska piosenka w zestawieniu światowych hitów Top 100 serwisu. Pytany w książce przez Sierakowską Marcin Siegieńczuk, były wokalista Toples, jak określiłby typowego wielbiciela disco polo odpowiada: .
Książka "Nikt nie słucha. Reportaże o disco polo" ukaże się 16 października nakładem Wydawnictwa Poznańskiego. Tydzień wcześniej premierę miała inna książka opisująca fenomen disco polo - "Polski bajer. Disco polo i lata 90." Moniki Borys (W.A.B.). Autorka pisze o korzeniach gatunku, o popularności w latach 90., o tym jakie tematy w tekstach poruszają muzycy, o pastiszach oraz o tym, jak disco polo jest odbierane współcześnie. Wspomina film Macieja Bochniaka "Disco polo", przytacza fragmenty współczesnych dyskusji o tym gatunku. Odwołuje się też do przytoczonych na początku badań CBOS z 2018 r. Przytacza m.in. taką konkluzję z badania: "najwięksi sympatycy tego gatunku muzycznego deklarują, iż odczuwają dumę z bycia Polkami/Polkami znacznie częściej (39 proc.) niż osoby, które go nie lubią (17 proc.)". "Sam charakter badania i reakcje na wyniki potwierdziły raz jeszcze, że disco polo wciąż można traktować jako papierek lakmusowy nastrojów społecznych i zawsze jest ekspresją społecznego konfliktu. Nigdy nie neutralne, wręcz przeciwnie – wywołuje skrajne emocje: kocha się je lub nienawidzi" - pisze Monika Borys.