Podcast #PoStronieKultury, którego gościem jest Kamil Sipowicz, można posłuchać tu:

Z artystą spotkaliśmy się przy okazji wydania specjalnego boksu w ćwierćwiecze wydania płyty "Róża". O niej, ale i o tym, czy można przeżyć żałobę, kiedy cały czas pracuje się nad tym, by imię żony właściwie upamiętnić.

W moim wypadku jest tak, że żałoba dotyczy osoby publicznej. Nieczęsto się tak zdarza. Nie tylko ja posiadam relacje do osoby zmarłej. Na ogół, jak ludzie przeżywają żałobę, to najczęściej jest to najbliższa rodzina. W moim wypadku Kora należy – mówiąc górnolotnie – do całego społeczeństwa polskiego. Wszyscy ją znają, wszyscy lubią muzykę, bardzo dużo ludzi ją kocha. Nawet, gdybym chciał na chwilę zapomnieć o żałobie mojej żony, to jest mi to przypominane. Chociażby jak włączę radio, czy telewizję. Przesyłają mi ludzie zdjęcia na facebooku, przez co żałoba jest trudniejsza.

Kamil Sipowicz zapowiedział też szereg inicjatyw. Powstaną dwa filmy, muzeum, a w listopadzie do księgarń trafi niezwykłe wydawnictwo "Miłość zaczyna się od miłości:

Mój przyjaciel Tomasz Michałowski spisał pięć zeszytów, brudnopisów. Musieliśmy częściowo odszyfrowywać, przez grafologów, bo było trudno. Przed śmiercią ten charakter pisma się rozjeżdżał. Taka bardzo jej osobiste pożegnanie z pisaniem… Mimo, że miała jeszcze nadzieję nagrać różne utwory. Są tam teksty, które chciałbym, by jacyś polscy artyści po nie sięgnęli, choć nie ma jeszcze muzyki.

Porozmawialiśmy też o legalizacji medycznej marihuany, o które Kora z Kamilem zabiegali od lat.

Pierwszy krok został uczyniony. Zostało to zalegalizowane. Oczywiście przyzwyczajenia policji są jeszcze stare. Jeszcze w PRL pałowała, teraz też czasem spałuje, bo ma stare przyzwyczajenia. Narkofobia i marihuana wrzucana do jednego worka z heroiną… Powoli się mentalność zmienia, ale powoli się będzie zmieniało. Pierwszy krok został uczyniony, paradoksalnie przez ten rząd pisowski. Ostatnio rozmawiałem z dziewczyną, która ma czwarty stopień nowotworu jajnika, takiego samego jak Kora. Lekarka jej przepisała marihuanę i legalnie ją kupiła w aptece. Patrzmy na to, co dobre. Te złe też się będą zdarzały. W głowach policjantów musie się coś zmienić. Na całym świecie legalizuje się medyczną marihuanę, ale i de facto rekreacyjną. Bo rekreacyjna marihuana nie jest gorszą używką niż alkohol…

Naszych podcastów szukajcie tu:

Zapraszamy też na stronę podcastów DGPTalk.