Sąd podtrzymał tym samym orzeczenie sądu I instancji z sierpnia 2019 r. Hronowska (oskarżona zgodziła się na podanie swojego nazwiska – PAP) została wówczas uznana winną i skazana na karę 30 tys. złotych grzywny. Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonej.
Śledztwo w tej sprawie wszczęto po koncercie zespołu deathmetalowego Behemoth.
"" – powiedziała w poniedziałek w uzasadnieniu wyroku sędzia Marzena Albrecht.
Podkreśliła, że sąd swoim orzeczeniem nie dyskwalifikuje i nie dyskryminuje żadnego rodzaju muzyki. "” – wyjaśnił.
"" – uznał sąd.
Zaznaczył, że to właśnie wkład klubu B90 w rozwój kultury w Gdańsku stanowił okoliczność łagodzącą i wymierzenie właścicielce klubu jedynie kary grzywny. Hronowskiej za popełnienie przestępstwa z art. 58 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, czyli organizowanie imprez masowych bez wymaganych zezwoleń, groziła bowiem kara nawet do 8 lat więzienia.
"" – nadmieniła sędzia Albrecht.
W ocenie Sądu Okręgowego, jednym z motywów nie ubiegania się przez oskarżoną o zezwolenie na organizację imprezy masowej była obawa o utratę części zysków ze sprzedaży alkoholu.
Podczas procesu przed sądami obu instancji Hronowska nie przyznała się do winy. W odczytanych przez Sąd Rejonowy wyjaśnieniach złożonych w prokuraturze właścicielka klubu mówiła, że przed jego otwarciem uzyskała wszystkie wymagane zezwolenia, a urzędnik w Urzędzie Miasta potwierdził, że nie musi już ubiegać się każdorazowo o zgodę na przeprowadzenie imprezy masowej.
"" - powiedziała w trakcie śledztwa Hronowska.
Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w październiku 2016 r. na podstawie ustaleń dokonanych przez funkcjonariuszy policji po koncercie zespołu Behemoth. Komenda Miejska Policji w Gdańsku uzyskała od organizatora informację, iż spodziewa się on na imprezie ponad tysięcznej publiczności. Funkcjonariusze przypomnieli wówczas prowadzącej klub, że przy takiej liczbie uczestników konieczne jest dochowanie procedur towarzyszących organizacji imprez masowych tj. wystąpienie o zezwolenie "uprawnionego organu", w tym przypadku prezydenta miasta Gdańska.
W śledztwie ustalono też, że od października 2016 r. do marca 2017 r. na terenie klubu B90 odbyło się 10 koncertów (w tym jedna impreza taneczna), które - z uwagi na liczbę publiczności przekraczającą 500 osób - miały charakter imprez masowych i wymagały uzyskania stosownego zezwolenia.
B90 to duży klub muzyczny działający na terenach, na których kilkanaście lat temu funkcjonowała Stocznia Gdańska. Klub prowadzony jest w jednej z postoczniowych hal, od której wziął swoją nazwę.