Dziennik Gazeta Prawana logo

Jan Młynarski: Kontrowersyjny tytuł albumu to dobra okazja, żeby się do czegoś przyznać

25 czerwca 2023, 12:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Młynarski
Jan Młynarski/PAP Archiwalny
"Mnie nie wystarcza sama piosenka. Potrzebuję wiedzieć, kto ją napisał, gdzie była wykonywana i jak wyglądały czasy, kiedy wchodziła do obiegu" - mówi Jan Młynarski w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Kultura

Widzę, że palisz

No tak, palę.

Kampanie antynikotynowe do ciebie nie przemawiają?

Co zrobić, przyzwyczajenie.

Rzucić!

Żeby to było takie proste…

To może prościej będzie porozmawiać o używkach. Właśnie nagrałeś płytę „Narkotyki”…

Nie podpuszczaj. (śmiech) To jest gra słów, a nie powód do rozmowy o używkach. Narkotyki to piosenki. Mamy do czynienia z bardzo pojemnym słowem, które odnosi się do substancji odurzających, ale może być też metaforą i jest nią na tej płycie. Stąd tytuły utworów – „Haszysz”, „Opium”, „Nikotyna”, „Morfina”. Każda z wymienionych piosenek liczy ponad 100 lat. Każda opowiada o miłości, no bo przecież miłość też jest narkotykiem. Kontrowersyjny tytuł albumu to dobra okazja, żeby się do czegoś przyznać: od wielu lat jestem uzależniony od piosenek.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj