Dziennik Gazeta Prawana logo

Foxes zbyt grzeczna, by o niej pamiętać. RECENZJA albumu "All I Need"

7 marca 2016, 09:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Foxes
Foxes/Facebook
Pop według Foxes jest zbyt ugrzeczniony, bezpieczny i w efekcie nijaki, choć nie brakuje w nim wpadających w ucho przyjemnych melodii.

Wielu krytyków muzycznych na jej rodzinnych Wyspach też ma problem z Louisą Rose Allen. Foxes ma niesamowity głos, którym potrafi wyciągnąć wzruszające rejestry, jednak chyba się trochę pogubiła po docenionym debiucie "Glorious". Nie poszła w bardziej pompatyczną stronę a la Florence Welch (do której bywała porównywana), ani nie została jeszcze tak popowo-plastikowo zdeprawowana, jak Katy Perry. Wciąż jakby stoi pośrodku. Na "All I Need" potrafi wzruszyć, jak w "On My Way" z pianinem i skrzypkami, albo skutecznie wciąga na dyskotekowy parkiet ("Body Talk"). To jednak ciągle piosenki, o których już za kilka tygodni zdążymy zapomnieć.

Przy tym całym ugrzecznieniu jednak to właśnie Foxes poleciłbym nastolatkom, które chcą posłuchać porządnego, jeszcze nie ociekającego zbyt mocno banałem popu. Niech "All I Need" będzie dla nich wprowadzeniem do ambitniejszej muzyki.

Foxes | All I Need | Sony Music

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj