Marcus Miller na początek Ery Jazzu
Amerykański gitarzysta basowy, pierwszoplanowa postać światowej sceny jazzowej, wystąpi 22 października w Warszawie. Będzie to pierwszy koncert z jesiennego cyklu Ery Jazzu.
- Paul McCartney wyprodukuje syna
- Sensacyjne nagranie Johnny'ego Casha i Raya Charlesa
- Muse stawia na kameralność
- Bon Jovi gra dla chirurgów
- Lou Reed złamał serce Susan Boyle
- Legendarna Carla Bley w mikołajkowym prezencie
- Marcus Miller: Miles z muzykami prawie nigdy nie rozmawiał
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 9°C max. 30°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Marcus Miller to utalentowany, dynamiczny basista, wybitny muzyk i zarazem bardzo sympatyczny, skromny człowiek. Cieszymy się, że właśnie jego występ zainauguruje naszą jesienną edycję koncertów" - powiedział PAP Dionizy Piątkowski, szef Ery Jazzu.
Jak dodał Piątkowski, koncert Marcusa Millera będzie miał wyjątkowy charakter. "Miller, który niejednokrotnie gościł już w Polsce, ostatnio brał udział w koncercie +Solidarity of Arts+, na ogół występował przed dużą publicznością. Tym razem jego koncert będzie miał charakter bardziej kameralny, klubowy. W warszawskiej Sali Palladium nie będzie miejsc siedzących, tylko wolna przestrzeń, tak że będzie można nawet potańczyć" - zapowiada Piątkowski.
Millerowi towarzyszyć będą: Federico Pena, grający na instrumentach klawiszowych, trębacz Sean Jones, Alex Han, grający na saksofonie oraz Louis Cato - na bębnach.
Marcus Miller, amerykański gitarzysta basowy, urodził się w Brooklynie w roku 1959. Dorastał w nie cieszącej się najlepszą sławą dzielnicy Jamaica. Pochodzi z rodziny o tradycjach muzycznych: ojciec był organistą i dyrektorem kościelnego chóru. Marcus od trzynastego roku życia uczył się gry na klarnecie, pianinie i gitarze basowej. Został gitarzystą. Gdy miał piętnaście lat zaczął grać z różnymi nowojorskimi zespołami. Zaczął też komponować. Pisał muzykę dla flecisty Bobbiego Humphreya i keyboardzisty Lonnie Listona Smitha.
Źródło: PAP
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!