Cesaria Evora, zdobywczyni Grammy Awards odznaczona Orderem Legii Honorowej, określana jest często, jako "bosonoga diwa z Wysp Zielonego Przylądka". Niegdyś głodna i biedna, dziś bogata i sławna, wciąż śpiewa boso – na pamiątkę dawnych czasów. Cesaria Evora jest bezapelacyjną królową morny – muzyki łagodnej, delikatnej, ale przesiąkniętej smutkiem, nostalgią, czasem nazywanej oceanicznym bluesem – uważają i krytycy muzyczni, i słuchacze.

"Morna jest jak blues, to jest sposób, aby przez muzykę wyrazić ból i cierpienie. Morna mną zawładnęła i o czym tu więcej mówić" – mówi sama Evora.

Jej albumy rozchodzą się w wielomilionowych nakładach, a koncerty przyciągają tłumy niezależnie od tego, gdzie się pojawi. Evora urzeka odbiorcę swoim niezwykłym głosem, ogromną charyzmą, a także wyjątkową historią jak z biednej dziewczyny z malutkiej wysepki na Atlantyku, po wielu latach występowania w kawiarniach, tawernach, klubach Cesaria Evora stała się jedną z największych pieśniarek świata.

Córka kucharki, wcześnie osierocona przez ojca, wychowała się w biednej dzielnicy portowego miasta Mindelo na Wyspach Zielonego Przylądka. Śpiewała od dziecka – morny i coladery, pełne tęsknoty i melancholii, opowiadające o trudach codziennego życia i walki o przetrwanie. Pasmo niepowodzeń i rozczarowań, brak muzycznego spełnienia sprawiły, że artystka zamilkła na wiele lat. Przełomowym momentem w jej życiu okazał się koncert w 1986 r. w Portugalii. Tam dostrzegł ją jej przyszły agent, Jos da Silva, który uwierzył w 47-letnią wówczas artystkę. Producent zaprosił Evorę do Paryża, gdzie wydała swoje pierwsze albumy. "La Diva aux pies nus" i "Distino di Belita" to symbole ciężkiej walki o zaistnienie. Dopiero kolejny album z 1992 roku, z tytułową piosenką "Miss Perfumado", zdobył wielką popularność i stał się złotą płytą. Evora porwała i podbiła świat, została uznana za muzyczne odkrycie lat dziewięćdziesiątych.

W ciągu swojej 12-letniej międzynarodowej kariery Cesaria Evora nagrała kilkanaście albumów, a wiele z nich otrzymało status złotej i platynowej płyty. Jej ostatni album "Nha Sentimento" wydany w 2009 r. jest powrotem do korzeni, do ukochanego domu. Tworzą go przede wszystkim utwory z gatunku coladera, nie zabrakło jednak tak charakterystycznej dla Cesarii morny.

Artystka jest niezwykle przywiązana do rodzinnego miasta Mindelo, w którym wciąż mieszka. Piosenkarka śpiewa wyłącznie po kreolsku (w dialekcie z Sao Vicente) lub po portugalsku.

W 2006 roku Cesaria Evora zaprosiła do współpracy przy swojej płycie "Rogamar" polską jazzową wokalistkę Dorotę Miśkiewicz. Obie panie nagrały utwór "Um Pincelada", czyli "Muśnięcie pędzlem".

"Piosenkę nagrywałyśmy tak na prawdę oddzielnie. Ja w Warszawie, Cesaria w Paryżu. Wszystko odbywało się na odległość. Dopiero, kiedy doszło do pracy nad teledyskiem spotkałyśmy się w Polsce. Pamiętam, że było mi wtedy ciężko porozumieć się z nią z powodu bariery językowej. Natomiast, kiedy Cesaria przyjechała na koncerty doszedł nowy element, czyli porozumienie niewerbalne. Będąc na scenie nie używałyśmy słów, osiągnęłyśmy pewien rodzaj porozumienia poprzez wspólną grę, słuchanie siebie nawzajem. To było bardzo przyjemne" – wspomina Dorota Miśkiewicz.

"Przykład Cesarii Evory pokazuje, że nigdy nie jest za późno, aby zostać docenionym. Ona dobrze śpiewała, miała historię do opowiedzenia i pewnego pięknego dnia odkryto ją. Jeśli tylko będę mogła, chętnie wybiorę się na jej koncert w Warszawie" – dodaje Dorota Miśkiewicz.

"Bosonoga diwa" wystąpi 19 czerwca w Sali Kongresowej w Warszawie. W ubiegłym roku z powodu złego stanu zdrowia Evora odwołała trasę koncertową, podczas której miała wystąpić na bydgoskim Smooth Festivalu.