Dziennik Gazeta Prawana logo

Muzyczny testament Ibrahima Ferrera

12 października 2007, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ibrahima Ferrera świat usłyszał po raz pierwszy w nagraniach Buena Vista Social Club. W kontekście kubańskiego tanecznego son - protoplasty modnej obecnie salsy - miękki, łagodny głos Ferrera brzmiał jak anachronizm. Jednak to właśnie jego tembr nadał tamtym niezapomnianym nagraniom niezwykłe brzmienie.

Światowy sukces albumu otworzył przed prawie 70-letnim wówczas wokalistą możliwość nagrań solowych - pierwszych w jego karierze. Te zaś - rzecz niebywała - sprzedano w ponadmilionowym nakładzie!

Ferrer praktycznie umarł na scenie. Dzień po koncercie, który 2 sierpnia 2005 r. dał w paryskiej Olimpii, wokalistę przewieziono do szpitala. Zmarł 6 sierpnia.

Album "Mi Sueno" jest rodzajem muzycznego testamentu Ferrera. Ukazuje się półtora roku po jego śmierci i jest utrzymany w stylu kubańskiego bolero, które zgodnie z latynoską tradycją jest zarezerwowane dla wokalistów obdarzonych wyjątkowo mocnym głosem, np. Nata Kinga Cole’a, Julia Iglesiasa czy Placida Dominga.

I choć Ferrer właśnie te pełne emocjonalnego napięcia nastrojowe ballady lubił najbardziej, jako chórzyście przez lata nie pozwalano mu ich śpiewać i dopiero na płycie "Mi Sueno" (Mój sen) mógł spełnić swoje marzenie. Lepiej zresztą późno niż wcale.

Okazuje się bowiem, że barwa, brzmienie i życiowe doświadczenie zapisane w głosie Ferrera pasują do bolera jak ulał. Otwierający płytę utwór "Dos Almas" z subtelnym, swingującym podkładem instrumentalnym i improwizowaną częścią końcową wprowadza w klimaty bliższe jazzowi niż salsie. Znakomita, bardzo stylowa gra muzyków rekompensuje słabszą jakość ścieżki wokalnej.

Ferrer zmarł, zanim ukończono nagrywanie płyty, zmuszając jej producenta do użycia nagrań demo, które Ferrer wraz z pianistą Robertem Fonsecą przygotował w studiu zaimprowizowanym w sypialni swojej babki w kubańskim Playa. Pomimo tych mankamentów "Mi Sueno" to kolejna perełka w kolii nagrań Buena Vista, a duet Ferrera z Omarą Portuondo w "Quizas, quizas" to jedno z najlepszych nagrań tradycyjnej muzyki kubańskiej, w ogóle!

Ibrahim Ferrer, "Mi Sueno", World Circuit/Multikulti

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj