Dziennik Gazeta Prawana logo

Dobra, bardzo dobra Arka Noego

12 października 2007, 16:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Gdy zakładałem Arkę Noego, chciałem, by spełniała rolę edukacyjno-katechetyczną, aby ludzie mówili dzieciom o ważnych rzeczach w sposób prosty i łatwy" - mówi Robert "Lica" Friedrich, założyciel zespołu. Dziś Arka Noego jest najpopularniejszym polskim zespołem XXI wieku. "Dobre dobre bardzo dobre", które trafiło właśnie do polskich sklepów, zawiera najważniejsze piosenki Arki Noego.

O popularności grupy świadczy 6,5 miliona sprzedanych płyt. Już debiutancki album "A gu gu" z roku 2000 był bestsellerem (prawie milionowy nakład). Kolejne miliony płyt grupa sprzedała jako inserty, dołączając do różnych gazet. Większość z nich zawierała nagrania premierowe.

Arka Noego, według słów Friedricha, nie jest zespołem z prawdziwego zdarzenia: "To nie jest zespół, w którym realizuję się muzycznie, dla nas największym sukcesem jest bycie przez cały czas pełną rodziną. W Arce realizuję się jako mąż i ojciec".

Początki Arki też są dość nietypowe. "Lica" był jednym z najbardziej charyzmatycznych polskich muzyków rockowych lat 90., podporą zespołów Acid Drinkers, Kazik Na Żywo i Flapjack. W połowie lat 90. wstąpił do wspólnoty neokatechumenalnej, a wraz z Tomkiem Budzyńskim z Armii i Darkiem Malejonkiem stworzył zespół 2Tm 2,3, w którym do ostrej heavymetalowo-funkowej muzyki zaczął śpiewać teksty z Pisma Świętego.

Otrzymał też z telewizyjnego programu "Ziarno" zlecenie na stworzenie utworu na przyjazd papieża. Tak powstała piosenka "Tato (nie boję się, gdy ciemno jest)" zaśpiewana m.in. przez dzieci "Licy", "Ślimaka" (perkusisty Acid Drinkers, a prywatnie szwagra Licy) i Darka Malejonka.

"Na tym historia się skończyła. Nie było nazwy, nikt nie planował żadnej płyty, a jak siostra z programu dzwoniła o następną piosenkę, cieszyliśmy się, że możemy coś napisać" - mówi "Lica".

Gdy zebrało się ich kilka, próbowali zainteresować jakąś wytwórnię fonograficzną. Bez skutku. Zdecydował się opublikować płytę własnym sumptem. Płyta "A gu gu" stała się wielkim przebojem, na zespół spadł grad nagród, jak choćby cztery statuetki Fryderyka.

Przez kolejne lata Arka Noego wystąpiła kilkaset razy. Prezentowała się dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi, ale też na specjalnych koncertach dla Jana Pawła II w Watykanie czy chorego Krzysztofa w hospicjum w Mysłowicach.

Arka Noego stała się też wzorem do naśladowania. Od 2000 roku w różnych zakątkach świata powstało pięć zespołów o tej nazwie, śpiewających piosenki polskiego zespołu w swoich językach.

Najpierw po angielsku zaśpiewały dzieci amerykańskich misjonarzy mieszkających w Polsce. Kolejnymi były peruwiańska Arca de Noe, ukraińska Noacka Wcieh, niemiecka Noah's Kids i szwedzka Next Generation.

Piosenki Arki Noego znane są też w wielu krajach Czarnego Lądu, gdzie nauczają polscy misjonarze, jak choćby w Kitue w Zambii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj