Angelo Badalamenti, Hans Zimmer, Trent Reznor z Nine Inch Nails, David Bowie, Amon Tobin – grono wybitnych muzyków, którzy swoimi umiejętnościami dzielą się z fanami pościgów, strzelanek, strategii i symulatorów, cały czas się powiększa. Przepływ gwiazd muzyki do gier nie powinien już nikogo dziwić. Już pod koniec 2009 roku brytyjska gazeta "Daily Telegraph" za agencją analityczną Chart-Track opublikowała dane mogące zaszokować ludzi, którzy uważają, że gry to wciąż nisza w show-biznesie. Okazało się, że dwa lata temu Brytyjczycy wydali na filmy i rzeczy z nimi związane około 1,2 miliarda funtów. Sprzedaż gier komputerowych przyniosła w tym czasie aż 1,73 miliarda funtów, czyli ponad pół miliarda więcej! Podobne tendencje są zauważalne na rynku amerykańskim.

Wyścigi na poważnie

Jedne gwiazdy komponują dla gier, drugie wykonują numery w nich wykorzystywane. Lang Lang należy do tych drugich. 29-letni chiński pianista swoim koncertem w styczniu zeszłego roku w warszawskiej Filharmonii Narodowej rozpoczął obchody Roku Chopinowskiego w Polsce. Występował też na ceremonii otwarcia olimpiady w Pekinie, podczas wręczenia Nagród Nobla w 2009 roku, na otwarciu wystawy światowej w Szanghaju w 2010. W wieku 19 lat grał w Carnegie Hall. Współpracował z największymi orkiestrami świata, m.in. Boston Symphony Orchestra i z Filharmonikami Wiedeńskimi. Teraz "Precipitato" z VII sonaty Sergiusza Prokofiewa w wykonaniu Lang Langa usłyszymy w kolejnej części jednej z najlepszych gier samochodowych "Gran Turismo 5". Ostre pianino Langa ilustruje intro gry. Na soundtracku do wyścigówki znalazły się też chorał Bacha "Jesus, Joy of Man’s Desiring", "Walc Minutowy" Chopina i słynny ragtime Scotta Joplina "The Entertainer". Na swojej stronie internetowej Lang przyznał: "Na pierwszy rzut oka połączenie muzyki klasycznej z grą wideo może wydawać się absurdalne. Okazało się jednak, że klasyka ma w sobie tę samą pasję i żywiołowość, co wyścigi. Dla mnie dostarcza ona dodatkowych emocji podczas wyścigu".


Z dużego na mały ekran

Trzymając w ręku pada i zabijając wrogów jako sierżant brytyjskiej jednostki specjalnej SAS, można słuchać motywów skomponowanych przez jednego z najsłynniejszych kompozytorów muzyki filmowej Hansa Zimmera. Laureat Oscara za muzykę do „Króla Lwa” i twórca ścieżek dźwiękowych do "Mrocznego rycerza", "Rain Mana" i "Gladiatora" napisał kilka tematów do gry "Call of Duty: Modern Warfare 2", chyba najsłynniejszego fps-a (first-person shooter).

Współpracownikiem Zimmera jest dużo bardziej doświadczony w pracy przy grach Harry Gregson-Williams. Kompozytor pracujący przy filmach "Tajna broń", "Lepiej być nie może" czy "Mrówka Z" napisał muzykę do niemal wszystkich części "Metal Gear Solid" (poza pierwszą), serii gier określonych przez producenta jako taktyczna akcja szpiegowska.

Innym gigantem muzyki filmowej kolaborującym z grami jest stały współpracownik Davida Lyncha (komponował tematy do "Twin Peaks", "Blue Velvet" i "Dzikości serca") Angelo Badalamenti. Jego muzykę można usłyszeć w thrillerze paranormalnym "Fahrenheit".

Bowie i inni wirtualnie

"Uważam, że wielu dużych wydawców poszło drogą wytwórni fonograficznych i filmowych, zrobienie gry dużo kosztuje i mają obsesję na punkcie kinowego przeżycia” – to nie słowa twórcy gier żalącego się na potentatów w tworzeniu komputerowych rozgrywek, ale Trenta Reznora. Twórca legendy industrialu Nine Inch Nails nie tylko jest wielkim fanem gier, sam chciał jedną stworzyć, ale ostatecznie plany legły w gruzach. Reznor pozostaje przy tym twórcą jednej z najlepszych ścieżek dźwiękowych w grach. Mowa o "Quake’u", przy którym pisał nie tylko tematy muzyczne, lecz także pomagał przy tworzeniu efektów dźwiękowych – nie mniej przerażających niż niektóre motywy z piosenek NIN. Pracował też nad "Doom 3", niestety z powodu braku wystarczających funduszy i czasu porzucił projekt.


Wirtualnemu światowi dał się wykorzystać także sam David Bowie. W interesującym połączeniu cRPG, gry przygodowej i akcji w świecie równoległym „Omikron: The Nomad Soul" z 2001 roku możemy nie tylko usłyszeć osiem utworów z płyty Bowiego "Hours", lecz także spotkać go w grze. Występuje on w niej jako wokalista zespołu The Dreamers. Swoją komputerową karierę kontynuuje w grze "LEGO Rock Band", w której słuchając "Let’s Dance", można pochodzić jej wykonawcą.

Wracając do ścieżek dźwiękowych, zupełnie inny sposób znalazł na nie brazylijski DJ wydający dla Ninja Tune Amon Tobin. Do trzeciej części przygód Sama Fishera "Splinter Cell: Chaos Theory" nie stworzył klasycznego soundtracku, ale dał możliwość graczom do niemal samodzielnego tworzenia muzyki. W zależności od tego, co robimy i jak, słyszymy różne muzyczne dźwięki. Krótko mówiąc: przyspiesza gracz, przyspiesza muzyka.

Gry dają coraz więcej muzycznych możliwości i większe pole do popisu dla artystów. Nazwiska gigantów muzyki obok mistrzów od wymyślania historii i grafiki nie powinny więc dziwić.