Dziennik Gazeta Prawana logo

Nneka dzisiaj śpiewa w Warszawie

24 marca 2009, 16:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie ukrywa swojej fascynacji Bobem Marleyem, podziwia Mos Defa i Lauryn Hill. Cały czas powtarza jednak, że to tylko muzyka, a gdy będzie trzeba, spokojnie usunie się w cień... Na razie jest jednak jedną z najciekawszych artystek na scenie hip-hop/soul i jej koncertu nie wypada przegapić. Zaśpiewała już w Krakowie i Wrocławiu. Czas na Warszawę.

  • 02.04 - , Centrum Sztuki Manggha, M. Konopnickiej 26, godz. 20:00, 65 zł, 75 zł (w dniu koncertu)
  • 03.04 - , Strefa WZ, Pl. Wolności 7, godz. 19:00, wstęp 67 zł, 79 zł (w dniu koncertu)
  • 04.04 - , Klub Palladium, ul. Złota 7/9, godz. 20.00, wstęp 79 zł, 90 zł (w dniu koncertu)

: Nneka na MySpace >>>

p

(właściwie ) wcale nie planowała kariery muzycznej, nigdy nie chciała być wielką artystką. Gdy miała 19 lat, przyjechała do Hamburga na studia antropologiczne. Krótko potem poznała tu DJ Fahrota i z nim zagrała swoje pierwsze koncerty.

Muzyka ją wciągnęła. W 2005 roku, gdy miała niespełna 24 lata, wydała EP-kę , po czym wyruszyła w trasę po Europie, gdzie przed wielotysięczną publicznością supportowała m.in. swojego krajana Feli Kutiego, Seana Paula oraz zespół Gnarls Barkley.

Rok później ukazał się jej debiutancki album . Mieszanka soulu, hip-hopu, jazzu, reggae oraz elementów muzyki afrykańskiej przyniosła młodej wokalistce uznanie nie tylko wśród fanów, ale i krytyków, którzy bez wahania okrzyknęli ją następczynią Erykah Badu i Lauryn Hill. Mało tego. Brytyjski „The Sunday Times” porównał nawet tę płytę do kultowego „The Miseducation of Lauryn Hill”. Magazyn „Blues & Soul” nazwał Nnekę królową soulu, a „Notion” napisał, że „Victim...” to album, w którym znakomicie przenikają się wpływy nigeryjskich korzeni z muzyką zachodniego świata.

Na drugie wydawnictwo osiadłej w Hamburgu Nigeryjki, , trzeba było czekać trzy lata. Nneka kontynuuje tu zapoczątkowany na styl, jak sama podkreśla, krążek powstał z inspiracji muzyką Gnarls Barkley i Seana Paula. O wiele bardziej niż na pierwszej płycie zaangażowane są teksty, w których porusza problemy Afryki i jej mieszkańców, śpiewa o świecie, w którym się urodziła i wychowała


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj