Dziennik Gazeta Prawana logo

Były członek Kraftwerk zagra w Warszawie

14 października 2009, 12:47
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Były członek Kraftwerk zagra w Warszawie
Inne
W najbliższy weekend ruszy w Warszawie piąta edycja Free Form Festival. Jedną z gwiazd będzie Karl Bartos, dawny członek Kraftwerk, który zaprezentuje swój nowy audiowizualny show. Bartos zdradził nam dlaczego łączy muzykę ze sztuką wizualną i jaki jest jego stosunek do Kraftwerk.


Jeśli chcemy mówić o przyszłości muzyki, to na pewno tak. Ja badam temat związku dźwięku i obrazu od kilku lat m.in. organizując festiwale oraz prowadząc wykłady na Berlińskim Uniwersytecie. Dla moich młodszych studentów punktem wyjścia z reguły jest MTV, ale dla mnie formuła prezentowanych tam teledysków szybko się wyczerpała. Dziś są one jedynie narzędziem służącym sprzedaży piosenek. Dlatego staram się im przybliżać to, co działo się w sztuce współczesnej w latach 60. i 70., a nawet powracać do lat 20. do tzw. „absolute filme“, kiedy tacy twórcy jak Hans Richter czy Walter Ruttman wprowadzali w ruch impresjonistyczne obrazy i łączyli je z dźwiękiem.



Idea tego projektu wzięła się z tego, że postanowiłem zrezygnować tylko z grania na scenie na klawiszach i laptopie do wizualizacji wyświetlanych za moim plecami. Zostałem za to „muzykiem wizualnym“, czyli samemu dowodzę całym show. Kilka lat temu rozpocząłem pracę z dwoma artystami – Mathiasem Blackiem i Robertem Baumansem – i stworzyliśmy wspólnie ideę tzw. live cinema, czyli kina z muzyką na żywo. Obecnie nasz występ wygląda tak – pierwszy z nich generuje na komputerze dźwięki i przetwarza mój głos, drugi tworzy na bieżąco wizualizacje z różnych sekwencji filmowych i grafiki. A ja stoję na środku sceny i miksuję ich działania, które prezentowane są na wielkim ekranie przede mną.



Nie do końca, ponieważ wtedy obraz odgrywał drugorzędną rolę wobec muzyki – również z przyczyn czysto technicznych. Za to na pewno moje obecne działania wywodzą się z pewnej filozofii sztuki i estetyki, którą wtedy wyznawaliśmy. Wspominałem o artystach niemieckich z lat 20., my odwoływaliśmy się do nich głównie dlatego, że było to jedyne dziedzictwo niemieckie, które nie nosiło piętna nazistowskiego. Kiedy zakładaliśmy Kraftwerk, nie chcieliśmy oglądać się na Amerykę, tylko zrobić coś swojego. Dlatego byliśmy pod wpływem np. szkoły Bauhausu, która mówiła o tym, że należy łączyć technologię i sztukę. Muzycznie inspirowaliśmy się do tego działaniami kolońskiego studia eksperymentalnego i Karlaheinza Stockhausena.



Ten proces był nieunikniony. Na etapie „Trans-Europe Express“ chcieliśmy wyjść z tego kontekstu niemieckiego i pokazać się bardziej jako zespół europejski. Na tej płycie pojawił się również utwór „Metal on Metal“ – pamiętam, kiedy podczas naszej wizyty w Nowym Jorku spotkaliśmy na ulicy breakdancerów, którzy tańczyli do niej. To był dla nas duży szok, ale dał nam też do myślenia, jak wielki potencjał tkwi w naszej muzyce. Potem pojawiły się tematy związane z komputeryzacją i mechnizacją, który był znacznie bardziej uniwersalne. Interesowali się nimi nawet słuchacze w Japonii, dlatego też nasze teksty zaczęły powstawać w różnych językach. Na początku lat 80. po poworcie z trasy w kraju pojawił się też pomysł stworzenia gatunku techno-pop i „Tour De France“ miał być pierwszym utworów tego typu. Tak więc chyba osiągnęliśmy swój cel.



Nie mam nic przeciwko opowiadaniu o Kraftwerk, ale nie chcę ciągle siedzieć w przeszłości. Wole skupić się na tym, co jest teraz i co będzie za kilka lat – to jest ciekawsze. Ale chyba nie mam innego wyjścia, muszę się do tego przyzwyczaić, tak jak Paul McCartney, który zawsze będzie pytany tylko o The Beatles. A piosenki Kraftwerk z reguły wykonuję trzy: „Robots”, „Model” i „Man Machine”. Brałem udział w ich tworzeniu i uważam, że przetrwały próbę czasu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj